Rolnik z Mazowsza: Ekologia mi się opłaca

Autor: pomorska.pl 10 lipca 2017 15:49

Rolnik z Mazowsza: Ekologia mi się opłaca fot. pixabay.com

Rośnie zapotrzebowanie na żywność ekologiczną - nawet szybciej niż produkcja. Cieszy to rolników, przetwórców też, chociaż ci ostatni narzekają na niedobór surowców - pisze "Gazeta Pomorska".

Gazeta podaje przykład rolnika z Mazowsza, który prowadzi gospodarstwo w gminie Stara Błotnica. Twierdzi on, że dla kogoś, kto ma niewiele hektarów, produkcja ekologiczna może być dobrym rozwiązaniem. Przyznaje, że pracy fizycznej jest sporo, ale żywność bio jest droższa, więc w portfelu rolnika może zostać więcej pieniędzy.

On uprawia około dwunastu hektarów. Ma m.in. truskawki. - Te ekologiczne owoce bez problemu sprzedajemy do skupu - dodaje gospodarz i podkreśla, że w przypadku produkcji bio bardzo ważne jest, by mieć stałych odbiorców. - W naszej okolicy działa około czterdziestu rolników ekologicznych, wielu ma truskawki. Mnie się ta produkcja opłaca - dodaje.

Ma też zboża (na własny użytek, dla zwierząt), bydło opasowe i warzywa (średnio zbiera 3-5 ton rocznie). - Towar sprzedaję nie tylko do punktu skupu, ale i do sklepu ekologicznego - dodaje gospodarz z Mazowsza.

Czytaj więcej: pomorska.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM