Rolnik: Polska żywność jest dobra, szanowana i pożądana na całym świecie

Autor: www.sadyogrody.pl/ www.portalspozywczy 16 września 2016 15:06

Rolnik: Polska żywność jest dobra, szanowana i pożądana na całym świecie

- Polacy są bardzo otwarci na nowości kulinarne. Lubimy eksperymentować w kuchni, ulegamy modom i tendencjom. Im klient jest bardziej zasobny tym jest skłonny wydać więcej na żywność lepszej jakości - mówi serwisowi www.sadyogrody.pl Józef Rolnik, współwłaściciel firmy Rolnik.

Zdaniem Józefa Rolnika w Polsce jest bardzo restrykcyjny system kontroli jakość żywności, co oznacza, że jakość produktów jest na wysokim poziomie.

- Dzięki temu polskie produkty są dobre, szanowane i pożądane na całym świecie - dodajw przedsiębiorca.

Firma Rolnik powstała z inicjatywy dwóch szkolnych przyjaciół, Józefa Rolnika i Krzysztofa Gołębniaka, w okresie gigantycznego rozwoju przedsiębiorczości na przełomie lat 80. i 90. XX wieku. Dzisiaj Rolnik to jeden z liderów branży przetwórstwa owocowo – warzywnego w Polsce. 

Jaką radę dałby dzisiaj Józef Rolnik młodym, początkującym przedsiębiorcom?

- Myśmy startowali w zupełnie innych realiach niż obecnie. Dzisiaj wydaje mi się, że szanse na sukces mają wyłącznie kreatywne pomysły. Prawdopodobnie dzisiaj młodzi przedsiębiorcy próbują swoich działań w branżach o których ja nie mam pojęcia, mam na myśli sektor technologiczny i IT. Obecnie w internecie można zarobić ogromne pieniądze i to nie na graniu w pokera ale na czystej działalności handlowej. Kiedy my startowaliśmy takich możliwości nie było. Wierzę w kreatywność Polaków, widać ją zwłaszcza po tym jak radzą sobie zagranicą m.in. w Anglii. Każde kolejne pokolenie jest coraz lepiej wykształcone, Polacy znają po kilka języków. Patrząc z perspektywy czasu widzimy wraz ze wspólnikiem, że było nam dane wykorzystać szansę jaka dał nam los, szansę, którą można było wykorzystać wtedy i tylko wtedy - mówi Józef Rolnik.

- Firma Rolnik powstała 1989 r. – kiedy wróciłem ze studiów z Węgier. W Polsce był wówczas kryzys, w sklepach pustki – a dla nas niesamowite możliwości sprowadzania nowych produktów. Swój pierwszy biznes zaczęliśmy od handlu, importowaliśmy różnego rodzaju produkty spożywcze z Węgier – paprykę, przetwory warzywne, kukurydzę i soki. Polski rynek był wówczas bardzo chłonny. Jako pierwsi sprowadziliśmy na polski rynek soki w kartonach i kukurydzę konserwową. Dziś trudno to sobie wyobrazić, ale na przełomie lat 80-tych i  90-tych nie było w Polsce takiego produktu jak kukurydza konserwowa.  Do dzisiaj zresztą mamy w ofercie wyłącznie węgierską kukurydzę konserwową - mówi Józef Rolnik.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM