Przetwórstwo borówek to rynek o dużym potencjale

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 06 maja 2015 08:15

Przetwórstwo borówek to rynek o dużym potencjale fot. shutterstock

- Borówka to produkt, który ma szansę stać się popularną marką samą w sobie. Należy tylko podnieść świadomość społeczeństwa i stawiać na szeroką reklamę tego owocu – mówi serwisowi www.sadyogrody.pl, Arkadiusz Legucki, właściciel firmy Legucin, która zajmuje się przetwórstwem borówki amerykańskiej.

Arkadiusz Legucki jest wieloletnim producentem borówki amerykańskiej. Pomysł na produkowanie produktów z borówek pod marką Lifeberry narodził się w jego głowie kilka lat temu, gdy podczas  zbiorów wystąpił deszcz, wskutek czego 50 proc. plonu popękało, co wiązało się z ogromnymi stratami. Dzisiaj pęknięte i  bardzo dojrzałe owoce są zbierane i mrożone w specjalnie wybudowanej mroźni.

Pod marką Lifeberry produkowane są nie tylko dżemy, ale także soki oraz błonnik z borówki amerykańskiej. Owoce pochodzą głównie z własnych upraw właściciela firmy. W planach firmy Legucin ma budowę suszarni, jednak na razie czeka na dotacje unijne.

Dżemy i soki z logo Lifeberry już niedługo będzie można znaleźć  w supermarketach, na razie dystrybucja odbywa się przez stronę firmową producenta oraz sklepy internetowe.

Co wyróżnia produkty tej marki?

- Dzięki specjalnej metodzie tłoczenia, która została opracowana przez firmę, nasz sok zawiera dużą ilość antocyjanów i błonnika. Nie każdy sok z borówki ma takie właściwości – zapewnia Arkadiusz Legucki.

Mimo tego, iż firma powstała dopiero dwa miesiące temu, już teraz jej właściciel zauważa duże zainteresowanie swoimi produktami zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym. – Uważam, że przetwory z borówki to rynek o dużym potencjale. Jednak społeczeństwu brakuje jeszcze świadomości na temat zdrowotnych właściwości borówki. Zaledwie kilka proc. społeczeństwa zdaje sobie sprawę jak wiele witamin zawierają te owoce – mówi właściciel firmy.

Ceny produktów oferowanych przez firmę są wyższe od cen produktów konwencjonalnych, jednak i te bywają drogie. Jak mówi Arkadiusz Legucki, czasem warto dołożyć kilka złotych żeby kupić pełnowartościowy produkt.

Co spędza sen producentowi borówek i przetworów?

- Sama uprawa borówki amerykańskiej nie należy do najłatwiejszych. Jeszcze kilkanaście lat temu było mniej szkodników i chorób, które dotykają borówki. Teraz wszystko się mnoży i mutuje, jednak dla nas, najbardziej niebezpieczna jest muszka drosophila suzuki, która zbliża się do Polski z Europy Południowo-Zachodniej i może zniszczyć 100 proc. plantacji w zaledwie dwa tygodnie – przyznaje Arkadiusz Legucki. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI