Prezes Warwinu: Przetwórcy w nowym sezonie będą musieli być niezwykle ostrożni

Autor: Aneta Gwara-Tarczyńska/www.sadyogrody.pl 15 maja 2017 11:12

Prezes Warwinu: Przetwórcy w nowym sezonie będą musieli być niezwykle ostrożni Tomasz Iżewski, prezes Warwin fot. PawełPawłowski/ŻelaznaStudio.pl

- Jabłek do przetwórstwa nie zabrakło, natomiast nie było ich tyle, ile można by się spodziewać na podstawie prognoz WAPA oraz GUS. Obydwie te instytucje szacowały w 2016 r. większy zbiór jabłek niż w roku 2015. W naszej ocenie było odwrotnie: urodzaj jabłek w roku 2016 był o kilka, a być może kilkanaście procent mniejszy niż w 2015 roku - mówi serwisowi www.sadyogrody.pl mówi Tomasz Iżewski, prezes zarządu Warwin SA.

Jednak na ocenę sezonu jest jeszcze trochę za wcześnie, ponieważ jeszcze się on nie skończył.

- Z tego względu nie można mówić o nadpodaży surowca, o czym świadczy olbrzymi - aż  dwukrotny wzrost cen jabłek przemysłowych na jesieni zeszłego roku: ceny poszybowały z 20 gr/kg na początku do 40 gr/kg na koniec sezonu - przyznaje. 

Jak tłumaczy - niestety w ślad za wzrostem cen surowca nie poszły ceny koncentratu jabłkowego, które poprawiły się zaledwie nieznacznie z około 800 EUR na 900 EUR za tonę koncentratu.

- Aktualnie zainteresowanie koncentratem jabłkowym jest bardzo słabe i wydaje się, że w Polsce nadal są dostępne zapasy tego produktu. Najwyraźniej rynek koncentratu zbilansował się, a odbiorcy zabezpieczyli swoje zapotrzebowanie - dodaje Iżewski. 

- W odniesieniu do nowego sezonu, to niestety warunki pogodowe i przymrozki zarówno kwietniowe jak i te ostatnie - majowe - będą miały niestety negatywny wpływ na większość owoców w Polsce. W kwietniu ucierpiały głównie czereśnie i brzoskwinie, natomiast przymrozki majowe spowodowały również straty w pozostałych owocach: truskawkach, porzeczkach, wiśniach, gruszach jak również w jabłoniach, które były dokładnie w pełni kwitnienia podczas majowych przymrozków - przyznaje.

Jak mówi Tomasz Iżewski, jest za wcześnie aby jednoznacznie oszacować straty. - Musimy poczekać  do opadu czerwcowego, aby móc jednoznacznie powiedzieć ile owoców zostanie na drzewach. Jako branża przetwórcza musimy być w tym sezonie niezwykle ostrożni, nauczeni doświadczeniem roku 2007, w którym również wymroziło owoce, choć na pewno w dużo większym stopniu niż w tym roku. Ku przypomnieniu spekulacja na rynku owoców w roku 2007 doprowadziła do fali bankructw zakładów przetwórczych w latach 2008-2009 oraz do otworzenia się polskiego rynku na koncentrat chiński. Nie możemy zapominać, że rynek koncentratów, zwłaszcza jabłkowego – to rynek globalny i nasze polskie przymrozki, nie spowodują, że zabraknie koncentratu, o czym boleśnie przekonaliśmy się w 2007 roku. Za wcześnie w tym momencie mówić o jednoznacznych prognozach dotyczących nowego sezonu, ale zapowiada się sezon wysokich cen – konkluduje prezes Warwinu. 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM