Prezes Primaviki: Uczyliśmy znajomych jak robić pasty warzywne i majonez bez jajek

$data.author.description Autor: www.portalspozywczy.pl 29 marca 2017 15:25

Prezes Primaviki: Uczyliśmy znajomych jak robić pasty warzywne i majonez bez jajek Paweł Skrzypczak, prezes firmy Primavika; fot. Żelazna studio

19 lat temu Paweł Skrzypczak założył firmę, która produkuje słoiki wypełnione prozdrowotną żywnością dla osób, które mięsa nie spożywają. Obecnie postrzegany jako wizjoner, przewidujący konsumenckie trendy. Jednak kiedy zaczynał był po prostu dziwolągiem, który nie jadł mięsa - mówi w rozmowie z serwisem www.portalspozywczy.pl Paweł Skrzypczak, prezes firmy Primavika.

Czterdzieści lat temu wegetarianizm w Polsce był równie orientalny jak np. brak internetu w komórce dla dzisiejszej młodzieży… Paweł Skrzypczak, dzisiaj prezes firmy Primavika, przyznaje, że wówczas jego dieta była dla rodziców totalną abstrakcją. - Mało kto wtedy wiedział co oznacza bycie wegetarianinem. A obiad bez mięsa to dla większości nie był obiad. Mama nie wiedziała czym mnie żywić, więc często jadłem po prostu ziemniaki z masłem - dodaje Paweł Skrzypczak.

Rynek prozdrowotnej żywności 40 lat temu w naszym kraju po prostu nie istniał a weganie i wegetarianie faktycznie nie mieli skierowanej dla siebie oferty spożywczej w sklepach. Pierwsze, pojedyncze produkty przyjeżdżały do nas z Zachodu, w ramach nowinek. Dlatego Paweł Skrzypczak wraz z rodzeństwem, żoną i przyjaciółmi, na własne potrzeby przygotowywali w domach wegetariańskie posiłki. Swoją pasją zarażali też innych – np. uczyli znajomych jak zrobić pasty warzywne czy majonez bez jajek. Wreszcie wpadli na pomysł, żeby zapakować swoje wytwory w słoiki i sprzedawać. Jednak jak to w życiu bywa - nie było to wcale proste.

Rynek prozdrowotnej i wegetariańskiej żywności zaczął raczkować w Polsce ok. 26 lat temu. - Mój brat założył wówczas jedną z pierwszych w Polsce hurtowni z prozdrowotną i wegetariańską żywnością, gdzie handlował tego typu produktami, pochodzącymi głównie z importu. W 1998 r. nadarzyła się nam okazja przejęcia upadającego, niewielkiego zakładu przetwórstwa owocowo-warzywnego i niewielkimi nakładami finansowymi wspólnie udało się nam uruchomić pierwsze linie produkcyjne – dodaje prezes Primaviki.

Więcej czytaj na www.portalspozywczy.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI