Prezes KUPS: Zagęszczone soki są tanie, trudno je sprzedać, więc cena jabłek jest niska

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 14 września 2016 09:31

Prezes KUPS: Zagęszczone soki są tanie, trudno je sprzedać, więc cena jabłek jest niska Julian Pawlak, prezes Krajowej Unii Producentów Soków (KUPS)

Przyczyn niskich cen jabłek przemysłowych jest wiele. Po wprowadzeniu embarga mamy do czynienia ze swego rodzaju kumulacją. Pierwszy rok po embargu udało się zagospodarować jabłka bez większych problemów. W kolejnym sezonie sytuacja była nieco trudniejsza i pojawił się problem z popytem i sprzedażą jabłek po opłacalnych cenach – mówi serwisowi www.sadyogrody.pl Julian Pawlak, prezes Krajowej Unii Producentów  Soków.

Według niego, bardzo dobrym krokiem była szybka reakcja i szukanie nowych kanałów dystrybucji. Jednak proces ten wymaga czasu i – póki co – nie przynosi spektakularnych efektów. Obecnie trudno jest zastąpić nowymi rynkami kierunek wschodni.

- Owoce się kumulują, zostają w chłodniach i w ostateczności trafiają do przetwórstwa. W tym samym czasie kiedy mieliśmy do czynienia z dużą podażą owoców zaczęły się także gromadzić zapasy koncentratu jabłkowego. Zagraniczni kupcy mają doskonałe rozpoznanie i wiedzą jak kształtuje się sytuacja w danym kraju. W momencie kiedy widzą, że istnieje nadpodaż owoców na koncentrat obniżają ceny koncentratu. W ostatnim czasie spadły o 25 proc., co ma odzwierciedlenie w cenie zakupu jabłek – tłumaczy Julian Pawlak.

Drugą ważną kwestią jest to, że 60 proc. jabłek które produkują sadownicy trafia do przetwórstwa. - Pojawia się pewien problem, bo jeżeli owoce produkowane są jako deserowe, a później sprzedawane jako przemysłowe, to sadownicy nie mogą liczyć na żaden zysk. Prowadzenie sadu, ochrona, nawożenie wiążą się z dużymi kosztami i są zupełnie inne, niż w przypadku produkcji owoców przemysłowych. Jest to przyczyna frustracji sadowników i opinii, że gospodarstwa tracą rentowność – przyznaje.

- Trzecią sprawą jest globalizacja i  konkurencja w dostawach koncentratu. Wiele krajów zwiększa produkcję koncentratów, co powoduje konkurencję na naszym rynku. Niestety, trudno jest uzyskać znaczącą przewagę w samym produkcie i jego jakości. Poprawnie wytwarzany koncentrat ma porównywalną jakość, a różnica dotyczy tylko kwasowości – mówi prezes KUPS.

Według niego, warto również podkreślić, że maleje konsumpcja soków i napojów na bazie jabłek na świecie. - Nawet w Polsce dominuje sok pomarańczowy. W ostatnich latach w Europie spożycie soków i nektarów spadło o około 1,5 mld litrów – czyli tyle ile wynosi dwuletnie spożycie w Polsce. Spadek konsumpcji soków naturalnie wiąże się ze spadkiem zapotrzebowania na koncentraty – przekonuje.

- Suma tych wszystkich czynników sprawia, że zagęszczone soki są tanie, trudno je sprzedać i cena jabłka jest niska. W tym przypadku oddziałują zarówno czynniki zewnętrzne, jak i wewnętrzne – dodaje.

Problem leży również w potrzebie restrukturyzacji sadownictwa. Obecnie te jabłka, które nie spełniają wymogów innych rynków niż wschodnie muszą trafić do przetwórstwa. Producenci jabłek muszą zacząć przechodzić na uprawę odmian takich, które będą się sprzedawać na nowych rynkach jednak jest to długi proces – przyznał Pawlak.

Jak tłumaczy prezes KUPS, poglądy dotyczące zmowy cenowej przetwórców nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości. - Przy tak dużym rozdrobnieniu dostaw i przetwórców nie ma mowy o żadnej zmowie. Przetwórcy proponując ceny biorę pod uwagę rynek koncentratu, a nie konkurencję między sobą nawzajem – podsumował Julian Pawlak. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI