Prezes KUPS: Warto sięgać po rynki azjatyckie. Jednak potrzeba pełnej aktywności polskich producentów

Autor: Krystyna Zagórska/www.sadyogrody.pl 20 czerwca 2016 10:33

Prezes KUPS: Warto sięgać po rynki azjatyckie. Jednak potrzeba pełnej aktywności polskich producentów Julian Pawlak, prezes Krajowej Unii Producentów Soków/ fot. PTWP

- Sezon 2014/15 okazał się bardzo korzystny dla polskiego koncentratu. Do Rosji, Stanów Zjednoczonych i Kanady w sumie eksportowaliśmy około 60 tys. ton koncentratu. Obecny sezon już pokazuje, że tych rynków nie jesteśmy w stanie utrzymać. Warto sięgać po kraje azjatyckie – mówi serwisowi www.sadyogrody.pl Julian Pawlak, prezes Krajowej Unii Producentów Soków (KUPS).

- Rynek amerykański otworzył się na nasz koncentrat w momencie, gdy Chiny postanowiły ograniczyć produkcję i mocno podniosły ceny. Obecny sezon już pokazuje, że tego rynku nie jesteśmy w stanie utrzymać. Ceny koncentratu chińskiego za poprzedni sezon zrównały się praktycznie z naszym. Do Rosji ze swoimi produktami wchodzi również Turcja i Uzbekistan. Myślę, że warto sięgać po rynki azjatyckie, lecz potrzeba na nich pełnej aktywności – mówi Julian Pawlak.

Prezes KUPS podkreśla, że nasz koncentrat cieszy się zasłużoną renomą na rynkach zagranicznych. - Przewaga polskiego koncentratu nad innymi wynika przede wszystkim z jego odpowiedniej kwasowości. W innych krajach producenci soków wykorzystywali nasz koncentrat w celu odpowiedniego zblendowania produktu, co umożliwiało im uzyskanie odpowiedniej kwasowości produktu – przypomina.

- W momencie przejścia z odmian kwaśnych czy średnio kwaśnych w kierunku owoców słodkich, czyli deserowych nasz koncentrat traci swoją przewagę na rynkach zagranicznych i konkuruje z każdym innym koncentratem np. z chińskim, tureckim czy serbskim – zaznacza ekspert.

- Obecnie w naszym kraju do przetwórstwa, a konkretnie na soki zagęszczone, przeznacza się prawie 60 proc. zbiorów jabłek, co na rynkach światowych jest niespotykane. Do przetwórstwa w innych krajach na ogół trafia około 10-25 proc. surowca. W Polsce przemysł sokowniczy pochłania ponad połowę tych owoców z rynku. Oczywiście pozostaje kwestia poziomu cen surowca – dodaje Julian Pawlak.

Ekspert zaznacza, że cena jabłek do przemysłu zawsze będzie znacząco niższa niż jabłek deserowych, co jest przyczyną ciągłych nieporozumień na linii producenci-przetwórcy. – Jabłka przemysłowe czy nawet odsort z konsumpcyjnych nie mogą być wyceniane jako deserowe, gdyż koszty uzyskania są zdecydowanie niższe. Dla jabłek przemysłowych prowadzona jest zdecydowanie zmniejszona ochrona w stosunku do jabłek deserowych – reasumuje prezes KUPS.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI