Prezes KUPS: Ten sezon to wyraźny sygnał, że wkrótce w sadownictwie wiele się może zmienić

Autor: sadyogrody.pl 06 września 2018 11:49

Prezes KUPS: Ten sezon to wyraźny sygnał, że wkrótce w sadownictwie wiele się może zmienić Julian Pawlak, prezes Krajowej Unii Producentów Soków (KUPS)

- Tegoroczna nadpodaż jabłek już teraz powoduje zagrożenie w postaci niemożności zagospodarowania wszystkich tych owoców jako deserowe czy w przetwórstwie. W przetwórstwie jesteśmy w stanie przetworzyć ich nawet powyżej 3 mln ton, głównie na sok zagęszczony, ale pytanie, czy całość sprzedamy. O przyczynach niskich cen skupu jabłek do przemysłu oraz o obecnej sytuacji zagęszczonego soku jabłkowego rozmawialiśmy z Prezesem Krajowej Unii Producentów Soków, Julianem Pawlakiem.

Zdaniem Juliana Pawlaka, katastrofalnie niskie ceny jabłek przemysłowych to głównie wina mocnej nadpodaży. - Cena owoców w skupie zawsze silnie koreluje z ich podażą. Nadpodaż jabłek już teraz powoduje zagrożenie w postaci niemożności zagospodarowania wszystkich tych owoców jako deserowe czy w przetwórstwie. W przetwórstwie jesteśmy w stanie przetworzyć ich nawet powyżej 3 mln ton, głównie na sok zagęszczony, ale pytanie, czy całość sprzedamy - mówi Julian Pawlak, prezes KUPS.

Przy obecnych cenach i rosnących kosztach, wielu sadowników zastanawia się nad opłacalnością dalszej produkcji.

- Wszyscy mierzymy się z rosnącymi kosztami pracy, transportu i energii, my w przetwórstwie również. Nie wiem, na ile głosy o rezygnacji z upraw będą miały przełożenie na rzeczywistość, ale na miejscu polskich sadowników przyjąłbym odmienną strategię. Jest nią obniżanie kosztów w części sadów przeznaczonych pod przemysł przetwórczy tzw. sady sokownicze - zauważa.

Jego zdaniem ewentualna rezygnacja z upraw jabłek w Polsce będzie oczywiście miała wpływ na przetwórców. Może się zdarzyć, że produkcja soku zagęszczonego w Polsce przestanie się opłacać i połowa branży upadnie, a połowa przeniesie na Ukrainę lub do Mołdawii całe zakłady.

- Przerabialiśmy już tę sytuację na rynku niemieckim: wcześniej Niemcy były liderem w produkcji soku zagęszczonego z jabłek, teraz jest nim Polska. Czy ten sezon okaże się znaczący dla polskiego sadownictwa? Nie sądzę, ale jest to pierwszy wyraźny sygnał, że wkrótce wiele się w branży może zmienić - mówi prezes KUPS.

Dużo mówi się o sytuacji w Chinach i o tym, że zmniejszona w tym roku produkcja powinna pozytywnie wpłynąć na sytuację na polskim rynku jabłek. Jednak jak zauważa Julian Pawlak, spływające do nas informacje o rynku chińskim i jego zapotrzebowaniu na jabłka z Europy nie są potwierdzone.

- My jako branża podchodzimy do nich ostrożnie. Wydaje mi się, że Chiny nawet po kiepskim sezonie na jabłka, nie uratują naszego rynku przed nadpodażą i nie wpłyną na ceny jabłek w skupach. Nie mamy rozwiniętej sieci transportu owoców na tak dalekie odległości, nie mamy również odmian, które dobrze znoszą tak długi transport. I wreszcie, brakuje dużych kontraktów z Chinami, co pokazał bardzo niski wynik eksportu do tego kraju - od lipca 2017 r. do czerwca 2018 r. zaledwie 6,5 tony. Nie wiemy również, jak obecna sytuacja w Chinach wpłynie na rynek zagęszczonego soku w Europie, gdzie lokujemy ca 90% naszego eksportu tego produktu - mówi Prezes KUPS.

Julian Pawlak przyznaje, że obecnie zdecydowana większość zagęszczonego soku sprzedawana jest do krajów Unii Europejskiej, głównie do Niemiec i Wielkiej Brytanii. Cały eksport to średnio 250 - 280 tys. ton rocznie, z wyjątkiem lat nieurodzaju. To wynik dobry, ale raczej stały, ponieważ zapotrzebowanie Europy na nasz sok nie rośnie. 

- Tu więc nie sprzedamy go więcej, niż sprzedajemy obecnie. Natomiast inne rynki są dla nas trudno dostępne ze względu na rosnącą konkurencję dostawców taniego koncentratu jabłkowego z innych krajów, takich jak: Chiny, Turcja, Ukraina, Mołdawia, Uzbekistan. O tym, jaki jest popyt na polski sok, będziemy mogli mówić po zakończeniu sezonu przerobu i wiosną, kiedy powinny wyprzedawać się zapasy. Ceny wahają się w zależności od sezonu, ale generalnie w latach wysokiej podaży cena jest niska, obecnie w okolicach 750 euro za tonę - podsumowuje.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.