Prezes Döhlera: Zapasów nie ma, rozpoczniemy ciekawy sezon

Autor: Krystyna Zagórska/www.sadyogrody.pl 08 czerwca 2015 12:06

Prezes Döhlera: Zapasów nie ma, rozpoczniemy ciekawy sezon Piotr Podoba, prezes zarządu Döhler Polska; fot. PTWP / ŻelaznaStudio

- Dobrze, że Polacy są tak kreatywni i potrafili sobie poradzić z zagospodarowaniem jabłek konsumpcyjnych. Nasze zapasy zagęszczonego soku jabłkowego w sezonie 2014/15 zostały wysprzedane, także rozpoczniemy znowu bardzo ciekawy sezon - powiedział Piotr Podoba, prezes zarządu Döhler Sp. z o.o., podczas XVIII Międzynarodowego Sympozjum Krajowej Unii Producentów Soków.

- Zagęszczony sok jabłkowy jest produktem globalnym, zajmuje pierwsze miejsce w kategorii bazy soków. Jest produkowany w wielu krajach, dzięki temu ryzyko deficytu na rynku jest obniżone – mówił Piotr Podoba. Dodał, że jakość zagęszczonego soku jabłkowego jest wystandaryzowana, a różnice wynikają głównie z kwasowości tego produktu.

Rynek zagęszczonego soku jabłkowego ma również słabe strony. - Największą z nich są silne wahania cenowe surowców. W Unii Europejskiej spożycie soków w przeciągu ostatnich 10 lat spadło o 17 proc., zmniejsza nam się ilość odbiorców, a jak na razie nikt nie znalazł recepty jak pobudzić ten rynek - oznajmił prezes Döhlera.

Producenci owoców koncentrują się przede wszystkim na odmianach deserowych, poprawiają jakość, budują bazę przechowalniczą, w związku z tym coraz ciężej jest nam kupić jabłka drugiej klasy przeznaczone do przetwórstwa - tłumaczył ekspert.

Dodał, że czynnikiem, który może w przyszłości pomóc branży zagęszczonych soków jabłkowych w dalszym ciągu osiągać wysoką sprzedaż jest utrzymująca się wysoka cena zagęszczonego soku pomarańczowego.

Istotne znaczenie ma również wzrost areału sadów jabłoniowych. - W Polsce produkowanych jest około 25 mln drzewek, także widoczny jest ciągły wzrost nasadzeń sadów jabłoniowych. Myślę, że nie będzie dużego problemu z produkcją zagęszczonego soku jabłkowego w latach następnych - zaznaczył Piotr Podoba.

- Również dynamicznie wzrasta konsumpcja soków NFC, głównie w 3 i 5 litrowych opakowaniach bag-in-box. Wydaje mi się, że do pewnego momentu ten rynek może rosnąć, a później się zatrzyma. Nie upatruje niestety takich możliwości przestawienia się na produkcję NFC - mówił prelegent.

- W tym roku, wprowadzenie embarga na jabłka z Unii Europejskiej, jak również konflikt na Ukrainie, spowodowały, że dzięki niskiej cenie jabłek mogliśmy konkurować z Chinami w Stanach Zjednoczonych. Po raz pierwszy od wielu lat Europa znowu zaczęła eksportować zagęszczony sok jabłkowy na rynek amerykański - zaznaczył prezes Döhlera.

Jak wspomniał Piotr Podoba, dawniej Chińczycy absolutnie dominowali w Stanach Zjednoczonych. - W 2007 roku wyprodukowano w Chinach około 1 mln ton koncentratu. W zeszłym roku produkcja w Chinach kształtowała się na poziomie 450 tys. ton, natomiast w Polsce osiągnęła blisko 300 tys. ton. Widać, że ta dysproporcja naprawdę bardzo mocno się zmniejszyła - zauważył ekspert.

- Chiny ograniczyły swoja dominację w Stanach Zjednoczonych. Natomiast nikt nie ma złudzeń , że jeśli Europa i Polska wróci do normalnych poziomów cen zagęszczonego soku jabłkowego, wtedy będzie nam bardzo trudno utrzymać rynek amerykański - podkreślił Piotr Podoba.

Jakie są perspektywy? - Trendy wpływające na rynek zagęszczonego soku jabłkowego to przede wszystkim konsumpcja świeżych owoców. Jest to czynnik, który najbardziej jest widoczny w Chinach, gdzie spożycie jabłek rośnie tak mocno, że ma to swoje odbicie w cenach. Powoduje, że Chińczycy przestają być tanim producentem zagęszczonego soku jabłkowego - powiedział prezes Döhlera. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI