Prezes Döhlera: Chcemy rozmawiać o kontraktacjach

Autor: www.sadyogrody.pl 11 września 2015 14:48

Prezes Döhlera: Chcemy rozmawiać o kontraktacjach Piotr Podoba, prezes zarządu Döhler Polska; fot. PTWP / ŻelaznaStudio

Jesteśmy otwarci na propozycje, chcemy rozmawiać o kontraktacjach. Honorujemy wszystkie umowy, niezależnie od cen rynkowych - mówi serwisowi www.sadyogrody.pl, Piotr Podoba, prezes zarządu Döhler Spółka z o.o.

- Kiedyś sadownicy twierdzili, że kontraktacje są lekarstwem na wszystko. Dwa lata temu zorganizowaliśmy spotkanie, na które zaprosiliśmy wszystkie grupy producenckie w Polsce. Przedstawiliśmy 10-letnią średnią wyłączając te ekstremalne lata (tanie i drogie) i wyszła nam średnia około 0,46 zł/kg. Taka cenę zaproponowaliśmy sadownikom mówiąc, że możemy podpisać kontrakty na 25 tys. ton jabłek. W tamtym czasie było spore zainteresowanie takimi umowami, ponieważ cena jabłek przemysłowych na rynku wynosiła 0,35 zł/kg. Podpisaliśmy umowy na 13 tys. ton. W międzyczasie cena na rynku wzrosła, a jak doszła do 0,46 zł/kg to grupy producenckie przestały realizować kontrakty. Natomiast jak przekroczyła 0,50 zł/kg to wszyscy chcieli się wycofać z kontraktów. My w tamtym momencie przewidywaliśmy, że te ceny spadną. Jednak skoro taka była wola sadowników, wycofaliśmy się z kontraktów. Ceny spadły i w następnym sezonie mieliśmy 0,18 zł/kg. Sadownicy ponownie zainteresowali się kontraktami. To jest niepoważne podejście - tłumaczy Piotr Podoba.

Jak deklaruje, firma Döhler jest otwarta na propozycje, chce rozmawiać o kontraktacjach. - Ciągle powtarzam prezesom grup producenckich, że zapraszamy do rozmów gdy tylko będą gotowi myśleć perspektywicznie, długoterminowo. Honorujemy wszystkie kontraktacje. W zeszłym roku cena za czarną porzeczkę wynosiła 0,50 zł/kg, a kupowaliśmy po 2,50 zł/kg - mówi Podoba.

- Chcieliśmy podpisać kontraktacje z grupami producenckimi, ponieważ wydawało nam się że to są firmy, które reprezentują jakieś grono. Nie możemy podpisać umów z pojedynczymi sadownikami, chyba, że dysponują oni znaczącą ilością, ponieważ nie jesteśmy w stanie później wszystkiego logistycznie obsłużyć. Kupujemy 300 tys. ton jabłek w sezonie także ciężko by było z każdym producentem podpisywać oddzielną umowę, od każdego takiego producenta odebrać owoce, aczkolwiek takie umowy również mamy - dodaje prezes Döhlera.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM