Prezes Döhlera: Ceny owoców miękkich w tym sezonie będą zależeć od pogody

Autor: www.sadyogrody.pl 23 czerwca 2015 12:37

Prezes Döhlera: Ceny owoców miękkich w tym sezonie będą zależeć od pogody Piotr Podoba, prezes zarządu Döhler Sp. z o.o./ fot. ŻelaznaStudio

- Na razie aura nie sprzyja uprawie owoców. Brak promieni słonecznych powoduje, że owoce są niesmaczne, mają bardzo niski stopień brix, czyli zawartość cukru. A jak wiadomo, im większa zawartość cukru, tym lepiej dla nas, gdyż odparowujemy mniejszą ilość wody z owoców, aby wyprodukować koncentrat. W zeszłym roku ceny były bardzo niskie, a wszystkie tanie produkty zawsze się sprzedają - mówi serwisowi www.sadyogrody.pl, Piotr Podoba, prezes zarządu Döhler Spółka z o.o.

Döhler Sp. z o.o. produkuje koncentrat ze wszystkich owoców miękkich uprawianych w Polsce, tj. z truskawek, malin, porzeczek czarnych i czerwonych, agrestu, aronii, borówki brusznicy oraz jagody.

W ostatnich latach ceny uzyskiwane, przez plantatorów, za owoce miękkie były skandalicznie niskie. Jaki będzie pod tym kątem sezon 2015/16?

- W zasadzie koncentraty są wysprzedane i można się spodziewać korzystniejszych cen. Z drugiej jednak strony - jeśli są niskie ceny to klienci kupują surowce na zapas, nawet jeśli nie potrzebują danej ilości. Dlatego nie mam pewności czy część produktów nie znajduje się jeszcze na składach u naszych klientów. Ciężko powiedzieć jeszcze cokolwiek na temat popytu - mówi Piotr Podoba.

Od czego zależą ceny zagęszczonych soków z truskawek?

- Owoce te są produkowane w wielu krajach, także sezon owoców zależy od danej strefy klimatycznej. Dla przykładu w Chile sezon się już skończył. Za to w Hiszpanii truskawki były bardzo tanie, kosztowały 25 eurocentów/kg. Generalnie polska truskawka jest bardziej ceniona niż hiszpańska. Ma ładniejszy kolor, jednak hiszpańskie truskawki są jaśniejsze w środku, dlatego koncentrat z nich nie ma intensywnej barwy. Także klienci chętnie płacą więcej za polski koncentrat truskawkowy. Wiadomo jednak, że nie zapłacą bardzo wysokich cen. W Hiszpanii około 90 proc. produkcji jest sprzedawana na rynek owoców świeżych, zaś w Polsce około 80 proc. jest przeznaczona dla przemysłu, do wyrobu purre i mrożonek - mówi szef Döhlera.

W ostatnich latach producenci mrożonek skarżą się, że polscy plantatorzy odchodzą od uprawy odmiany Senga Sengana tylko uprawiają odmiany deserowe. - To niestety pokazuje brak zorganizowania, czy nawet w pewnym sensie edukacji po stronie plantatorów. Na przemysł przeznacza się blisko 80 proc. truskawki, a producenci nie dbają o to żeby przemysł miał odpowiednie odmiany. W efekcie tego później mamy do czynienia z taką sytuacją, że jeżeli produkt się nie sprzeda, to ceny idą w dół - alarmuje Piotr Podoba.

Czy zauważalne są zachwiania podaży truskawki spowodowane krótkim okresem uprawy?

- Tak było kiedyś, natomiast przez ostatnie kilka lat (poza ostatnim sezonem) ceny, z naszego punktu widzenia, były naprawdę bardzo przyzwoite. Plantatorzy zawsze są niezadowoleni, jednak nie zaobserwowaliśmy takiej zmienności, aby plantacje były likwidowane z powodu nieopłacalności produkcji. Truskawka jest owocem, który uprawia się przez okres 2-3 lata, później uprawę tego gatunku rozpoczyna się od nowa - dodaje Piotr Podoba.

Firma Döhler Sp. z o.o. ma cztery zakłady produkcyjne w Polsce w takich miejscach jak - Nowe Kozietuły, Tarczyn, Alpex w Łęczeszycach oraz firmę Polkon w Jasienicy koło Sandomierza.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI