Prezes Bakallandu: Największym wyzwaniem jest dla nas niepewna sytuacja na rynku surowców

Autor: www.sadyogrody.pl/ www.portalspozywczy 15 grudnia 2016 09:11

Prezes Bakallandu: Największym wyzwaniem jest dla nas niepewna sytuacja na rynku surowców Marek Moczulski, prezes Bakallandu/ fot. Żelazna Studio

- Uwarunkowania pogodowe, od których jesteśmy uzależnieni, są istotne dla naszego biznesu. Np. w marcu w Chile były ogromne opady deszczu, co spowodowało, że część kontrahentów nie była w stanie dostarczyć nam zakontraktowanego surowca. Musieliśmy poszukać innego dostawcy, który zagwarantuje nam jakość surowca - mówi Marek Moczulski, prezes zarządu Bakalland SA.



- W ogóle w ciągu ostatnich dwóch lat mieliśmy do czynienia z dużymi wzrostami cen surowców, teraz na szczęście się to uspokoiło - zapewnia szef Bakallandu.

Prezes Moczulski przyznaje, że jedynie ceny orzecha nerkowca rosną dramatycznie. - Z kolei przez wieloletnią suszę w Kalifornii w ostatnich latach rosły ceny migdałów. Na szczęście mamy rozbudowany system kontaktów z dostawcami i możemy szybko reagować na zmieniające się warunki. Poza tym niestabilność kursu walut zawsze będzie dla nas czynnikiem niepewnym - dodaje Marek Moczulski.

Poza tym dużym problemem dla Bakallandu i zadaniem prezesa Moczulskiego również dla wielu polskich przedsiębiorstw są sprawy administracyjno-legislacyjne. - Dlatego życzyłbym sobie i innym przedsiębiorcom w Polsce ułatwienia prowadzenia biznesów i uproszczenia legislacyjnego. Żeby za błędnie wypełnioną deklarację, która nie powoduje żadnych uszczupleń podatkowych etc., nie ścigało się karnie zarządu danej spółki. Nasz kraj gubi duża ilość niepotrzebnych nikomu przepisów. Podobnie system podatkowy jest zbyt skomplikowany. Moim zdaniem #dobrazmiana powinna się skupić na cięciu przepisów i likwidowaniu absurdów administracyjnych - dodał prezes Bakallandu.

Prezes opowiedział również o planowanych inwestycjach spółki. - W Bakallandzie dwa lata temu postawiliśmy na zmianę opakowań, teraz cały czas poszerzany portfolio. Na naszych barkach spoczywa również promowanie kategorii bakalii. Na działania promocyjne wydajemy łącznie kilkanaście milionów złotych rocznie - wylicza Marek Moczulski.

W przyszłym roku spółka planuje inwestycje w środki trwałe, na ten cel wyda kilkadziesiąt milionów.

- Finalizujemy automatyzację zakładu produkcyjnego w Janowie Podlaskim, gdzie pojawią się nowe maszyny pakujące oraz dodatkowa linia do produkcji batonów. Modernizujemy również zakład w Łodzi oraz we Włocławku. Planujemy inwestycje w automatyzację produkcji – bowiem nasz sektor nadal dotykają tzw. piki sezonowe. Sprzedaż bakalii cały czas się „wypłaszcza”, to już nie jest tak jak jeszcze kilka-kilkanaście lat temu, że 90 proc, sprzedaży generujemy w listopadzie i grudniu. Jednak cały czas 50-60 proc. obrotu generujemy w okresie przed świętami Bożego Narodzenia oraz Wielkanocą. Ta automatyzacja ma nam pozwolić na szybszą reakcję na zapotrzebowania naszych odbiorców. Z kolei w marce Delecta została wykonana ogromna praca związana z rewitalizacją marki, co wymagało ogromnych nakładów również na promocję - dodaje prezes.

Obecnie Grupa Kapitałowa Bakalland generuje obroty w wysokości ponad 500 mln zł rocznie. Grupę Kapitałową Bakalland tworzą główne marki Bakalland i Delecta, które wytwarzają swoje produkty na terenie Polski. W fabrykach zlokalizowanych w Janowie Podlaskim, Włocławku, Łodzi i Osinie, odbywa się produkcja. Produkty marek z portfolio Grupy dostępne są w Polsce oraz na wielu rynkach europejskich i światowych.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI