Popyt na owoce ekologiczne jest większy niż podaż

Autor: Albert Katana; www.sadyogrody.pl 07 czerwca 2018 09:09

Popyt na owoce ekologiczne jest większy niż podaż Joanka Szewczyk, producent ekologicznych soków jednoodmianowych z Ziemięcina w powiecie grójeckim

Podejście ekologiczne do produkcji sadowniczej dominuje wśród sadowników młodego pokolenia. Jest w naszym regionie sporo gospodarstw wysokotowarowych, mających 20-50 hektarów sadu, które już od kilku lat z powodzeniem radzą sobie w ekologii – mówi Joanka Szewczyk, producent ekologicznych soków jednoodmianowych z Ziemięcina w powiecie grójeckim.

W centrum przemysłowego zagłębia sadowniczego, w otoczeniu sadów wielkotowarowych pani prowadzi  sad ekologiczny. Czy w Grójeckiem nie uważają pani za dziwaka?

Może mnie uważali kiedyś, kilka lat temu, kiedy ekologicznych było tylko kilka gospodarstw. Natomiast teraz tych gospodarstw jest dużo więcej, o ekologii dużo się mówi w mediach. Jest takie powiedzenie: gdy jesteś prekursorem, najpierw się z ciebie śmieją, później pokazują palcem, a w końcu naśladują. Tak do tego podchodzę.

Rozumiem, że znalazła pani naśladowców, idea sadownictwa ekologicznego w Grójeckiem się rozszerza?

Idea się zdecydowanie rozszerza. Ekologią zawsze zajmują się ludzie, którzy są do tego przekonani wewnętrznie, gruntownie pozytywnie nastawieni i dlatego odporni na pokonywanie różnych przeszkód. Tak było też w grójeckim– te gospodarstwa ekologiczne, które ja znam przetrwały różne trudy i poradziły sobie z wieloma problemami. 

Sadownictwo ekologiczne to niełatwe zajęcie. Czy to bardziej „sposób na życie”, czy też można je traktować jak zwykły biznes?

Dużą rolę w ekologii odgrywa nastawienie do niej. Ja sama ekologię wyniosłam z domu, zostałam wychowana w chrześcijańskim systemie wartości, któremu ekologia jest bliska. Przez całe swoje życie byłam związana z ruchem ekologicznym, więc wejście w to, co robię teraz, było dla mnie naturalnym etapem aktywności. Ekologia to jest sposób na życie, natomiast żeby z niej żyć, dobrze jest mieć pomysł na to, co uprawiać i w jaki sposób to przetwarzać, żeby nie sprzedawać surowego produktu, bo surowiec zawsze będzie miał najniższą cenę. Kilka lat temu stworzyłam sok „Wiśnia moich rodziców – Łutówka”. Czyli 100% sok z wiśni jednej odmiany i z konkretnego terroir – czyli gospodarstwa moich rodziców położonego w określonym miejscu geograficznym, z mikroklimatem i własną specyfiką przyrodniczą. Jakość gleby, jej przepuszczalność, nachylenie do słońca, cieki wodne i niskie położenie (najniższe w okolicy), to wszystko ma wpływ na smak tej wiśni. Tak jak z winnicami i winem, które z nich powstaje. Rasowy i wyrazisty sok. Bezkompromisowy, nieuładzony smak łutówki. W aromatach niosący intensywną i autentyczną nutę wiśni z pestką. Ja prowadzę działalność przetwórczo-handlową, zajmuję się produkcją soków ekologicznych i uprawą sadu. Mamy zbyt na wszystko, co uprawiamy w naszym gospodarstwie, nie ma z tym problemu. Nie jest natomiast tajemnicą, że moja rodzina zawsze chciała żebym się zajmowała pisaniem. Ja tymczasem kupiłam ciągnik i kury...

Sad ekologiczny kojarzy się ze starymi odmianami. Które z nich warto mieć lub zachować, z ekonomicznego punktu widzenia?

Jeśli chodzi o produkcję soków wszystkie stare odmiany jabłoni są pożądane, ze względu na różnorodność smaków. My robimy jednoodmianowe soki z Kronselki, Papierówki, Gróchówki, Ananasa Berżenickiego, który jest polską odmianą. Natomiast na pewno konsumenci cenią i poszukują Papierówki, Koszteli, wszystkich Renet… Ale nie zawsze to uznanie przekłada się na sprzedaż, co jest zaskakujące, ale wytłumaczalne. W świadomości trzydziesto-, czterdziestolatków funkcjonuje coś takiego jak Kosztela, znają tę nazwę z rozmów w domu, natomiast nie wiedzą, że jest to jabłko zielone. Miewamy tę odmianę na naszych stoiskach, gdzie prowadzimy sprzedaż, np. na BioBazarze w Warszawie; wszystkie odmiany mamy szczegółowo opisane, więc wiadomo, co jest czym. I okazuje się, że klienci, którzy pytają o Kosztelę, nie kupują jej, bo nie chcą zielonego jabłka. Skojarzenie jabłka z czerwonym kolorem silnie utrwaliło się w świadomości konsumentów. Mamy taką wspaniałą, rzadką odmianę – Zimnoje. To prawdopodobnie odmiana ukraińska. Jabłko jest twarde, kwaśne, bardzo soczyste, wytrawne, smaczne. Ale zielone, i przez to traktowane tak samo, jak krucha i słodka Kosztela.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.