Kotaniec o polskim rynku majonezu: Walczymy o udziały z gigantami

Autor: www.sadyogrody.pl 18 listopada 2016 14:53

Kotaniec o polskim rynku majonezu: Walczymy o udziały z gigantami fot. shutterstock

- Rynek detaliczny majonezów charakteryzuje się dużą fragmentarycznością i lokalnością. I to jest bariera dla mniejszych graczy. Mimo bardzo dobrego produktu ciężko się walczy o udziały rynkowe z takimi graczami jak Hellamnn’s czy Winiary. Nie mniej jednak walczymy i staramy się szerzyć dystrybucję w retailu - zapewnia Łukasz Kotaniec, członek zarządu firmy Kotaniec.



Zdaniem Łukasza Kotańca majonez mimo swojej sezonowości to podstawowy sos w kuchni.

- Majonez Folwark ma ugruntowaną pozycję w kanale gastronomia i HoReCa – posiadamy 24 rodzaje majonezów oraz 3 sosy majonezowe. Swoim klientom oferujemy majonezy do surówek/sałatek, kanapek wiele wariantów dekoracyjnych i o wszechstronnym zastosowaniu. Stanowią one również dobrą bazę dla szefów kuchni do przygotowywania ich własnych sosów i dresingów. To na czym się koncentrujemy to szerzenie dystrybucji w kanale detalicznym. Ze względu na specyfikę kategorii jaką jest lokalność to jedno z trudniejszych wyzwań, które przed nami stoi. Nie mniej jednak jesteśmy bardzo dobrej myśli - dodaje Łukasz Kotaniec.

Jego zdaniem moda na zdrowe odżywianie nie wyklucza używania majonezu ale większą uwagę przykłada do smaku, jakości i składu. - Polacy nadal chętnie sięgają po majonez aczkolwiek stosują go w nieco inny sposób. Poza klasycznym podkreśleniem smaku potrawy majonez stanowi bazę do innych sosów i dressingów przygotowywanych przez konsumentów - zapewnia Łukasz Kotaniec.

Kewpie Corp., producent majonezu z Japonii, poinformował, że pod koniec 2016 roku przejmie polską firmę Mosso Kwaśniewscy - producenta Majonezu Napoleońskiego.  Czy ta transakcja wpłynie na polski rynek majonezu?

- Na razie wiadomo tylko tyle ile strony poinformowały za pośrednictwem mediów. Trudno jest cokolwiek wyrokować. Naszym zadaniem w początkowym stadium nie zmieni to wiele. Takie transakcje to długi proces, którego efekty zauważalne są po co najmniej kilkunastu miesiącach. Nie sądzimy jednak, że dla największych marek takich jak Hellmans czy Winiary zmieni to cokolwiek. To co może się wydarzyć to wzmożona walka o udziały rynkowe w przypadku mniejszych graczy - dodaje Łukasz Kotaniec.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM