Hortex, producent mrożonek i soków, odbudowuje pozycję w Rosji

Autor: www.sadyogrody.pl/ www.portalspozywczy.pl 22 września 2015 11:16

Hortex, producent mrożonek i soków, odbudowuje pozycję w Rosji Tomasz Kurpisz, prezes Grupy Hortex, fot. PTWP

Hortex mocno odczuł na własnej skórze skutki rosyjskiego embarga. - Bardzo szybko jednak przestawiliśmy nasz model funkcjonowania w Rosji. Wykorzystaliśmy naszą organizację handlową, którą tam mieliśmy, do zbudowania na miejscu bazy produkcyjnej, dzięki czemu mamy obecnie podpisane trzy kontrakty na pakowanie usługowe, możliwość dostępu do surowca importowanego do Rosji z różnych dozwolonych kierunków - mówi w rozmowie Tomasz Kurpisz, prezes spółki Hortex Holding SA.

Po wprowadzeniu embarga sprzedaż Horteksu na rynek rosyjski istotnie spadła, bo aż o ok. 50 proc. w skali roku.

- Dzisiaj mając bazę produkcyjną i dostęp do surowca, odbudowujemy naszą pozycję. Myślę, że w tym roku uda się nam znacząco zwiększyć sprzedaż w Rosji. Samo przedłużenie zakazu wiele już nie zmieniło - spodziewaliśmy się go. Sytuacja, jaka miała miejsce w ubiegłym roku, zaraz po wprowadzeniu embarga, już zapewne się nie powtórzy. W tej chwili mamy zaopatrzenie, dostęp do surowca. Systematycznie odbudowujemy rynek. Podpisaliśmy ostatnio ponownie umowę z dużą siecią Dixy w Rosji na produkcję marki własnej oraz asortyment Horteksu. Jesteśmy w stanie odbudować nasze udziały w tym rynku - zapewnia Tomasz Kurpisz.

Część towaru Hortex kupuje bezpośrednio na rynku rosyjskim, część np. w Chinach, Ekwadorze i w Serbii. Po wejściu w życie embarga Hortex w Rosji z organizacji handlowej stał się produkcyjno-handlową spółką.

- Potrzebowaliśmy na to trochę czasu, zajęło to kilkanaście tygodni, w tym czasie byliśmy zupełnie odcięci od surowca, co spowodowało, że straciliśmy trochę rynku na rzecz rosyjskich producentów, którzy wówczas byli w lepszej sytuacji od nas. Dlaczego? Bo mieli surowiec w Rosji i zapakowany produkt. Do tego sam rynek rosyjski również się zmienił. Sytuacja ekonomiczna w Rosji zmieniła się na gorsze, spadł popyt, Rosjanie zarabiają relatywnie mniej niż wcześniej, co wynika również z dewaluacji rubla, a to się niewątpliwie przełożyło na mniejszy popyt na wyroby konsumpcyjne, w tym również oczywiście na mrożonki - dodaje Tomasz Kurpisz.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM