Green Factory stawia na innowacje w kategorii warzyw

Autor: www.sadyogrody.pl / www.portalspozywczy.pl 11 lutego 2015 07:59

Green Factory stawia na innowacje w kategorii warzyw Artur Rytel, prezes Green Factory/ fot. Żelazna Studio

Nie ma jednej definicji innowacji. Czym jest więc ona dla założyciela Green Factory? - Dla mnie produkt jest finałem szerszego podejścia do innowacji w aspekcie organizacyjnym i technologicznym. Na innowacje patrzę szerzej niż produktowo. To nietypowe podejście do organizacji, do pracowników, zmiany w systemach IT, to również nowe technologie, które staramy się wprowadzać na każdym etapie łańcucha produkcji - mówi Artur Rytel, prezes Green Factory.

- Staram się także stymulować współpracowników, żebyśmy nie tylko implementowali nowe produkty i technologie, ale i sami kreowali nowe możliwości. Moja definicja innowacyjności to nowe zastosowania, wprowadzanie na rynek produktów, których konsumenci wcześniej nie znali – zapewnia Artur Rytel.

Dobrym tego przykładem jest w Polsce brokuł. Polacy są nauczeni konsumować go na ciepło, Green Factory chce zmienić podejście konsumentów, by zaczęli go używać na świeżo, na surowo. Podobnie jest zresztą ze szpinakiem. Szef Green Factory widzi duży wzrost konsumpcji szpinaku, który dzisiaj coraz częściej je się w postaci świeżej, np. jako baza czy dodatek do sałatek.

- Można dyskutować czy jest to innowacja czy implementacja, bo te warzywa od lat funkcjonują w ten sposób na światowych rynkach. Jednak musi być ktoś, kto na danym rynku to wdroży i zainspiruje konsumentów. Potrzeba szerokich działań, żeby konsumenta do innego spojrzenia na dany produkt namówić – dodaje Artur Rytel. I tym zajmuje się Green Factory.

Firma duży nacisk kładzie na rozwój umytych produktów typu rukola, roszponka i szpinak. Nowy zakład w Niepruszewie, w którym wytwarzane są myte warzywa, dzięki zainstalowanemu tam tunelowi myjąco-suszącemu, jest jednym z najbardziej nowoczesnych w Europie. W tym roku na rynku zadebiutował szpinak, rukola, roszponka myte marki Fit&Easy. Pozornie mało istotna sprawa, jednak są to produkty gotowe do spożycia,  co daje naszym konsumentom duże ułatwienie w ich przygotowaniu. 

- Tego typu produkty będziemy mocno lokować na rynku polskim, pierwsze próby są udane, odzew klientów jest pozytywny. Za to trudne są negocjacje z sieciami handlowymi, które ciężko jest przekonać do tego, że konsument jest w stanie zapłacić za produkt umyty więcej – dodaje Krzysztof Wierzbicki, senior key account manager w Green Factory Holding.

Wszystkie sieci handlowe oczekują od dostawców najwyższych standardów jakości warzyw dostarczanych do nich. Finalna walka skupia się jednak na cenie produktu.

 Obecnie grupa skupia się na poszerzaniu oferty linii Fit&Easy, produktów na rynek convenience.

W 2012 r., z inicjatywy Artura Rytla a także jego ojca i brata, powstała grupa producentów warzyw – Primavega. Grupa powstała z połączenia ośmiu producentów z rejonu mazowieckiego i łódzkiego, obecnie pracuje tam 80 osób. Primavega prowadzi uprawy na powierzchni ponad 750 ha i stale powiększa ten areał, w planach ma również poszerzanie asortymentu warzyw.

- Do grupy będziemy zapraszać kolejnych producentów rolnych polskich i zagranicznych ze znacznym potencjałem upraw polowych, by ten potencjał wykorzystywać przez cały rok. Chcemy współpracować z producentami z Europy Południowej, z Hiszpanii, Włoch i Francji.– zapewnia Krzysztof Wierzbicki.

Na razie Primavega zajmuje się produkcją świeżych warzyw. Jednak po reorganizacji w grupie Green Factory,  od 1 maja 2015 r., Primavega ma zająć się produkcją i sprzedażą  świeżych warzyw, w gestii Green Factory będzie za to wyłącznie sprzedaż i produkcja convenience food – sałaty cięte.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI