Czy warto zostać dostawcą owoców i warzyw do fabryki posiłków dla dzieci?

Autor: www.sadyogrody.pl / www.portalspozywczy.pl 16 maja 2016 13:02

Czy warto zostać dostawcą owoców i warzyw do fabryki posiłków dla dzieci? fot. materiały prasowe Nestlé Nutrition / Gerber

- Cały proces uprawy dla Nestlé Nutrition jest bardzo restrykcyjny i plantatorzy zdają sobie z tego sprawę. Nasi kontrolerzy regularnie wizytują plantacje, sprawdzają glebę oraz owoce i warzywa podczas ich wzrostu i dojrzewania, a także kontrolują dzienniczek oprysków - mówi Tomasz Retmaniak, dyrektor Nestlé Nutrition na Polskę i Kraje Bałtyckie.

Nestlé Nutrition posiada fabrykę posiłków Gerber w Rzeszowie, która produkuje posiłki dla dzieci na rynek polski oraz do wielu krajów Europy, do Rosji i kraje byłego ZSRR (spółka korzysta na tym, że na posiłki dla dzieci nie nałożono embarga). Współpracuje z plantatorami owoców i warzyw z południa Polski. O wyjaśnienie specyfiki dostaw poprosiliśmy Tomasza Retmaniaka, dyrektora Nestlé Nutrition na Polskę i Kraje Bałtyckie.

Jak wygląda współpraca plantatorów z Nestlé Nutrition w Polsce?

Są to plantatorzy, którzy pracują z nami od wielu, wielu lat. Jeśli stosują środki ochrony roślin, to są to preparaty rekomendowane przez naszych ekspertów, często przez nas dostarczone na plantacje. Mogą być one stosowane jedynie w odpowiednim okresie rozwoju owoców czy warzyw i w odpowiednich dawkach. Musimy mieć pewność, że w okresie zbioru, w owocach i warzywach nie ma żadnych pozostałości środków ochrony roślin. Co więcej, często bywa tak, że żeby zacząć uprawę dla nas, trzeba przez około dwa lata przygotowywać glebę.

Cały proces uprawy dla Nestlé Nutrition jest bardzo restrykcyjny i plantatorzy zdają sobie z tego sprawę. Nasi kontrolerzy regularnie wizytują plantacje, sprawdzają glebę oraz owoce i warzywa podczas ich wzrostu i dojrzewania, a także kontrolują dzienniczek oprysków.

Nie jest prosto znaleźć dostawców dla tak wymagającego partnera jakim jest Nestlé Nutrition…

Tak. I dlatego podaż wielu surowców jest bardzo ograniczona. Kontrakty z plantatorami są podpisywane z co najmniej rocznym wyprzedzeniem i zamawiana jest określona ilość surowca bezpośrednio od dostawcy. I - aby jemu się to opłacało - musimy zaproponować ceną odpowiednio wyższą niż stawki rynkowe. To powoduje też trudną sytuację kiedy w momencie wystąpienia klęsk żywiołowych, takich jak susza, przymrozki czy powódź, mamy mniej surowca. Trudno nam szybko znaleźć odpowiednie ilości spełniających normy owoców i warzyw na tzw. wolnym rynku. Ratujemy się wtedy poszukiwaniem surowców u dostawców Nestlé Nutrition w innych krajach, ale to też bywa bardzo trudne i nie zawsze zakończone sukcesem. Przytoczę przykład z 2010 r., kiedy na południu kraju wystąpiły duże powodzie, które zniszczyły plantacje brokułów. Mieliśmy olbrzymi problem z pozyskaniem tych warzyw i w rezultacie musieliśmy wstrzymać na jakiś czas produkcję posiłków zawierających brokuły.

Ceny skupu owoców i warzyw mogą się mocno wahać w poszczególnych sezonach. A Nestlé Nutrition płaci dodatkowo więcej za surowiec. Jak ustalane są te ceny?

Kontrakty są zawierane wcześnie, ale ceny negocjowane są dopiero w momencie, kiedy wiadomo jakie będą zbiory, warunki rynkowe i ceny skupu. Podkreślę jednak, że mamy specjalne relacje z naszymi dostawcami, współpracujemy z nimi od lat i jesteśmy wspólnie od siebie zależni. Dbamy o nich, bo im ufamy i nie chcemy poszukiwać nowych dostawców, a nasi dostawcy są zadowoleni ze stałego zbytu i często dumni z faktu dostarczania warzyw i owoców spełniających tak wysokie normy.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI