Agrestada - owocowy biznes z nutką nostalgii

Autor: Albert Katana, www.sadyogrody.pl 10 maja 2018 11:30

Agrestada - owocowy biznes z nutką nostalgii fot. materiały prasowe / Andrzej Obszański (Agrestada)

Agrestada czyli smaki dzieciństwa - rozmowa z Andrzejem Obszańskim z firmy Owocowe Smaki, produkującej pierwszy w Polsce napój na bazie agrestu.

Stworzyliście coś nie tylko oryginalnego ale i budzącego zdumienie. Pierwsze pytanie - co to jest Agrestada?

Agrestada to pierwszy w Polsce napój z agrestu łączonego z innymi owocami: rabarbarem, porzeczką, maliną lub też imbirem – to jest klasyczna agrestada. W napoju jest tylko 3% cukru, trzcinowego. Napój jest robiony z soku tłoczonego na zimno, naturalnego, mętnego, tzw. NFC, o czym świadczy osad na dole butelki. Sok nie jest filtrowany. Pasteryzujemy możliwie najniższą temperaturą, żeby w napoju, mimo że jest to sok rozcieńczany z wodą, zostało jak najwięcej witamin, czyli to, co jest najlepsze w owocach.

Skąd wziął się ten, odważny przyznaję, pomysł na napój z agrestu?

Przede wszystkim sami zajmujemy się uprawą, mamy własne plantacje agrestu, maliny, porzeczki. Do niedawna agrest produkowaliśmy na zagęstnik wykorzystywany w produkcji ekologicznej – nasza produkcja jest certyfikowana. Już wówczas myśleliśmy, że szkoda tych owoców, z których kiedyś nasze babcie, mamy, robiły pyszne kompoty, wykorzystywać wyłącznie jako zagęstnik.

Gdzie znajdują się te plantacje?

Na Lubelszczyźnie, w Tarnogrodzie. Są to obrzeża Roztocza.

Agrest był u was bardzo popularny kiedyś?

Tak, oczywiście! Robiło się dżemy, kompoty, agrest był też zagęstnikiem do innych dżemów. Praktycznie przy każdym domu był krzew agrestu. To był też praktycznie pierwszy owoc, który znikał z krzaka zanim na dobre dojrzał (śmiech).

Ale u was jest chyba więcej krzaków niż jeden?

Nasze gospodarstwo to 50 hektarów, na których uprawiamy nie tylko agrest, ale też porzeczkę, malinę i inne owoce i warzywa. Plantacja agrestu zajmuje już 9 hektarów. Uprawiamy odmianę m.in. Biały Tryumf w produkcji ekologicznej, co jest bardzo trudne, ale mój brat, Tomasz, jest w tym mistrzem. A zaczęło się tak, że mamy też punkt skupu owoców, i osoby zajmujące się importem zgłaszały chęć zakupu agrestu, więc postanowiliśmy założyć plantację.  To nie było na zasadzie: zajmiemy się jakąś produkcją i zobaczymy co z tego wyjdzie. Można powiedzieć, że zaczęliśmy uprawiać agrest pod konkretne zamówienie.

Dziewięć hektarów to bardzo dużo agrestu…

Tak, ale zaangażowaliśmy też innych rolników, żeby posadzili agrest, bo był olbrzymi zbyt. Praktycznie cała produkcja, 90% szła na Zachód, głównie do Niemiec, ale także do innych krajów. Powiem panu, że my, Polacy, w ogóle nie docenialiśmy tego, co mamy. Na Zachodzie agrest jest wykorzystywany do produkcji ekologicznej jako jeden z zagęstników – już jakiś czas temu pojawił się w jogurcie sprzedawanym przez niemiecką sieć supermarketów. Nie w polskim produkcie, tylko w zachodnim. „Cudze chwalicie, swego nie znacie...”

Produkcja pod konkretne zamówienie sprzedawana w całości – po co więc i dlaczego Agrestada?

Cóż, najpierw wszyscy „na hurra” chcieli go kupować, ogólnie zapanowała pewna moda na agrest. Potem jednak rynek się trochę nasycił i w pewnym momencie pojawiły się problemy ze sprzedażą. Musieliśmy znaleźć alternatywę, która nie zmuszałaby nas do likwidacji plantacji. I tak zaczęła się Agrestada. Szczególnie, że produkowaliśmy i wciąż produkujemy soki tłoczone na zimno NFC oprócz Agrestady, jako firma Owocowe Smaki.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.