ZSRP: Nie ma nadziei na zwiększenie unijnej pomocy dla sadowników

Autor: www.sadyogrody.pl/Związek Sadowników RP 22 września 2016 15:29

ZSRP: Nie ma nadziei na zwiększenie unijnej pomocy dla sadowników Unijna pomoc dla sadowników jest niezbędna, bo zapobiega spadkowi cen w całej Europie / fot. shutterstock

W czasie spotkania, które odbyło się 21 września br. w Sejmie z Jerzym Plewą- Dyrektorem Generalnym ds. Rolnictwa i najbliższym współpracownikiem Phila Hogana- Unijnego Komisarza ds. Rolnictwa, Mirosław Maliszewski wspólnie z Krzysztofem Czarneckim przedstawili dwa bardzo ważne problemy stojące dziś przed polskim sadownictwem.

Pierwszy problem to pomoc dla tych, którzy mają dziś straty z tytułu niemożności eksportu na objęty zakazem handlu rynek rosyjski. Dziękując za ubiegłoroczny mechanizm wycofywania owoców i warzyw poprzez bezpłatną dystrybucję, który miał w ubiegłym sezonie ogromne znaczenie, Maliszewski wskazał na konieczność jego kontynuowania. Miedzy innymi, to właśnie dzięki niemu ubiegły sezon nie zakończył się dramatem. Podkreślił również konieczność jego kontynuowania w tym roku, jednak najlepiej na nieco innych zasadach, kierując nadwyżki na poza unijne rynki zewnętrzne, albo na produkcję bioenergii. Pokazał na przykładzie poprzedniego sezonu i naszych jesiennych doświadczeń, że pomoc jest niezbędna, bo zapobiega spadkowi cen w całej Europie. Dał do zrozumienia, że obecny przyznany Polsce limit (88 tys. ton, wobec blisko 300 tys. ton w ubiegłym sezonie) jest wielce niewystarczający i jeśli szybko nie nastąpią kolejne nabory, to efektem będzie dalszy spadek cen i to nie tylko w Polsce.

Maliszewski odniósł się też do pojawiających się informacji o wynikach negocjacji umowy o wolnym handlu produktami rolnymi ze Stanami Zjednoczonymi TTIP, które mogą mieć niekorzystny wpływ dla naszego rolnictwa. Otóż pomimo pozornych korzyści dla naszego kraju wynikających z umożliwienia eksportu, to postawione przez stronę amerykańską wymagania, szczególnie fitosanitarne, mogą okazać się barierą skutecznie uniemożliwiającą eksport owoców do tego kraju. Dowodem jest choćby bardzo podobny rynek Kanady, gdzie mimo otwarcia udało się w poprzednim sezonie wyeksportować jedynie kilkaset ton jabłek. Z drugiej zaś strony istnieje ryzyko, że Unia Europejska stworzy bardzo liberalne zasady wwozu owoców na swoje terytorium (np. poprzez zniesienie ceł) i staną się one bardzo konkurencyjne dla naszych produktów.

W kuluarach Krzysztof Czarnecki podjął temat rozpoczęcia rozmów z Rosją na temat wznowienia eksportu i potrzeby zaangażowania się w to Komisji Europejskiej i Polski. Zaznaczył, że nasze sadownictwo nadal nie może sobie poradzić bez tego rynku i płaci ogromne koszty za błędy unijnych i polskich polityków.

Niestety na żaden z poruszanych tematów nie dostano konkretnej odpowiedzi. Padło jedynie nieformalne stwierdzenie, że sytuacja będzie analizowana i w razie rozwoju sytuacji będą podejmowane dalsze decyzje.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI