Zmiany w zatrudnianiu cudzoziemców. Co oznaczają dla rolników?

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 17 maja 2016 09:03

Zmiany w zatrudnianiu cudzoziemców. Co oznaczają dla rolników? Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej prowadzi prace nad zmianami dotyczącymi zatrudniania cudzoziemców / fot. shutterstock

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej prowadzi prace nad zmianami przepisów odnośnie zatrudniania cudzoziemców. Zmiana procedur budzi obawy wśród rolników, dla których pracownicy ze Wschodu często są jedyną siłą roboczą. O zatrudnianiu cudzoziemców ze Wschodu i konsekwencjach zmiany przepisów mówi w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl, Karolina Zawiasa z firmy EWL Group zajmującej się rekrutacją pracowników z Ukrainy i Azji.

Czy w Polsce widać duże zainteresowanie zatrudnianiem obcokrajowców?

Gwałtowny wzrost zainteresowania polskich pracodawców zatrudnianiem obcokrajowców rozpoczął się kilka lat temu. Trend ten sukcesywnie wzrasta, osiągając w zeszłym roku rekordowy poziom. W 2015 roku w Powiatowych Urzędach Pracy zarejestrowano 782 222 oświadczenia, na podstawie których obywatele Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rosji i Ukrainy mogą wykonywać pracę na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w okresie do 6 miesięcy w ciągu kolejnych 12 miesięcy bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę. Dla porównania rok wcześniej było ich 387 398. Niezmiennie największa część oświadczeń (762 700, czyli około 97,5 proc. ogółu) przypada na obywateli Ukrainy. W zeszłym roku aż 276916 oświadczenia zarejestrowano dla firm z sektora rolnictwa, leśnictwa, łowiectwa i rybactwa, z czego aż 275353 właśnie dla mieszkańców Ukrainy.

Wzrost rynku zatrudnienia obcokrajowców nie odnosi się wyłącznie do liczby wydanych oświadczeń, ale także liczby zezwoleń na pracę. W ubiegłym roku Urzędy Wojewódzkie wydały ich 65 786, co stanowi 50 proc. przyrost w porównaniu do roku poprzedniego (43 663). Na sektor rolniczy przypadło 3178 zezwoleń, z czego 2819 dla obywateli Ukrainy.

Dlaczego tak chętnie przyjeżdżają obywatele Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rosji i Ukrainy do pracy w Polsce?

Na liczbę zatrudnianych w naszym kraju cudzoziemców wpływa sytuacja polityczno-gospodarcza w Europie Wschodniej. W wyniku ochłodzenia relacji pomiędzy Ukrainą a Federacją Rosyjską, Rosja przestała być traktowana jako główny rynek pracy dla migrantów sezonowych, jej miejsce natomiast zajęła Polska. Ukraina stanowiąca największy rynek delegujący cudzoziemców do Polski znajduje się obecnie w stanie głębokiej recesji. Według ekspertów potrzeba co najmniej siedmiu lat, aby kraj powrócił do stanu sprzed 2013 roku. Hrywna od początku konfliktu z Rosją traci na wartości, zbliżając się do historycznego minimum. Szacuje się również, że poziom bezrobocia w tym kraju może osiągnąć nawet poziom 50 proc.

Nie bez znaczenia pozostaje również kondycja polskiej gospodarki, która znajduje się wśród najbardziej dynamicznie rozwijających się państw UE. W ubiegłym roku polski PKB zwiększył się o 3,6 proc., co stanowi najlepszy wynik zanotowany w ciągu ostatnich czterech lat. Także sytuacja na rynku pracy uległa polepszeniu. Pod koniec 2014 roku stopa bezrobocia wynosiła 11,4 proc., dwanaście miesięcy później zaledwie 9,8 proc. Według raportu GUS w zeszłym roku powstało ponad 601 tys. etatów, ponadto jak wynika z danych zebranych w okresie: I kwartał 2012 - IV kwartał 2015 r., w Polsce liczba nowo powstałych miejsc pracy znacznie przewyższała liczbę tych zlikwidowanych.

Wszystkie te czynniki sprawiają, że polski rynek pracy jest chłonny jak nigdy wcześniej. Jak wynika z danych MPiPS tylko w pierwszym kwartale tego roku wydano już 318221 oświadczenia, z czego 123099 przypada na branżę rolniczą. Rozpoczynający się okres na pracę sezonową pozwala przewidywać, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy liczba oświadczeń i zezwoleń na pracę osiągnie rekordowy poziom.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI