Zjednoczona Lewica przedstawiła swój program dla wsi

Autor: PAP 21 października 2015 12:47

Zwiększenie dopłat do powszechnego systemu ubezpieczeń upraw oraz połączenie Agencji Rynku Rolnego z ARiMR to niektóre elementy programu Zjednoczonej Lewicy dla rolnictwa. We wtorek w Kielcach mówili o nim liderzy ZL z list sieradzkiej i świętokrzyskiej.

Liderzy ZL z okręgów sieradzkiego i świętokrzyskiego - Cezary Olejniczak oraz Andrzej Szejna - przedstawili w Kielcach program Lewicy dla polskiej wsi i rolnictwa. Negatywnie ocenili politykę PSL wobec wsi w ostatnich 8 latach.

"Ostatni dobry czas, kiedy rolnicy mogli się rozwijać, to był czas rządów SLD, kiedy ministrem rolnictwa był Wojciech Olejniczak" - ocenił Szejna. Zdaniem lidera świętokrzyskiej lewicy, przekładając to na grunt regionalny, "w czasach programu przedakcesyjnego SAPARD to woj. świętokrzyskie, przeliczając na jednego mieszkańca, skorzystało z niego najlepiej w Polsce".

Jego zdaniem rządy PSL w koalicji z PO w Świętokrzyskiem doprowadzają wieś do "ruiny i destrukcji". W jego ocenie alternatywą jest program Zjednoczonej Lewicy. Znalazły się w nim m.in. rekompensaty dla rolników poszkodowanych przez suszę w ramach pomocy de minimis - 1000 zł na hektar, zwiększenie dopłat do powszechnego systemu ubezpieczeń upraw od wszelkiego ryzyka, zwolnienie rolników poszkodowanych przez suszę z kar za przekroczenie kwot mlecznych oraz przeznaczenie rezerwy budżetowej na rekompensaty dla rolników i sadowników dotkniętych embargiem.

Zdaniem lidera sieradzkiej listy ZL Cezarego Olejniczaka największym zaniechaniem ministra rolnictwa Marka Sawickiego było "niewprowadzenie systemu zarządzania ryzykiem, czyli powszechnego systemu ubezpieczeń upraw rolnych od wszelkich ryzyk (), z dopłatami z budżetu państwa i budżetu unijnego" - ocenił. Według niego w wielu krajach UE taki system działa z powodzeniem.

Plan ZL zakłada także podniesienie rent i emerytur KRUS o 200 zł, przywrócenie rent strukturalnych, połączenie Agencji Rynku Rolnego i Agencji Restrukturyzacji Rolnictwa. Lewica chce także utworzenia jednolitej agencji bezpieczeństwa żywności zamiast innych pięciu, działających obecnie w Polsce.

"Liczymy na to, że wyborcy pokażą czerwoną kartkę PSL, nie będą chcieli powrotu PiS, który też się nie popisał i wybiorą trzecią drogę, jaką jest Zjednoczona Lewica" - podkreślił Szejna.

Olejniczak uważa, że trzeba "dołożyć wszelkich starań", by jak najwięcej środków z polityki spójności w najbliższych latach trafiło na polską wieś. "Te środki muszą iść na rozwój, na nowe miejsca pracy, nie może być rozdawnictwa, jakie obserwowaliśmy w poprzedniej perspektywie" - zaznaczył. W jego opinii wiele tych środków trafiło na przebudowę rynków, budowę aquaparków i sal weselnych.

Wiceprzewodnicząca Świętokrzyskiej Rady Wojewódzkiej SLD Irena Romanowska zwróciła uwagę, że obecna perspektywa unijna (2014-2020) jest ostatnim "rozdaniem" dużych pieniędzy, które można wykorzystać na rozwój rolnictwa i wsi. "Rozpoczęte w województwie świętokrzyskim inwestycje nie zakończą się w nadchodzącym pięcioleciu, więc pytanie, skąd środki na dokończenie, kiedy przez osiem lat nie potrafiliśmy tych środków wykorzystać" - pytała.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI