Wiceminister środowiska: Prawo wodne nie wpłynie na wzrost cen dla rolnictwa

Autor: PAP 07 grudnia 2017 14:00

Wiceminister środowiska: Prawo wodne nie wpłynie na wzrost cen dla rolnictwa fot. shutterstock.com

Nowe Prawo wodne nie poskutkuje podwyżkami cen: dla mieszkańców, dla rolnictwa czy też dla energetyki – zapewnił w czwartek w Sejmie wiceminister środowiska Mariusz Gajda.

Wiceminister odpowiadał z upoważnienia szefowej rządu na pytanie o podwyżki cen, z którym zwrócili się do premier Beaty Szydło posłowie Jan Łopata i Mieczysław Kasprzak z PSL. Łopata zacytował przy tym m.in. jedną z wcześniejszych wypowiedzi premier, że podnoszenie podatków nie jest dobrym sposobem na rozwój, a ponieważ rząd jest nastawiony na rozwój, podatków podnosił nie będzie.

"Po jakimś czasie ukazał się projekt rozporządzenia Rady Ministrów (ws. jednostkowych stawek za usługi wodne - PAP) i kurtyna spadła - stawki opłat za usługi wodne wzrastają. I co w sprawie tych stawek zmiennych wody dla rolników i hodowców mówi (projekt - PAP)? Że są wyższe - dużo, znacznie wyższe, niż nawet dla innych sektorów gospodarki. Co oczywiście negatywnie wpłynie na ceny żywności - i tak już wysokie i rosnące" - mówił Łopata.

"Przypomnę tylko: rosnące ceny masła, mleka, jajek, a również ceny gazu o 7 proc., śmieci - podwyżka, która nas czeka od nowego roku, ubezpieczenia komunikacyjne - wzrost galopujący, 150-procentowa podwyżka opłat ubezpieczeniowych. Opłaty bankowe, opłaty leków, opłaty za leki dla dzieci po przeszczepach wzrosły o ponad 800 proc. itd. itd. Gdzie jest kres tych podwyżek" - pytał poseł PSL.

W odpowiedzi wiceminister środowiska uznał m.in., że "opozycja miesza wszystko - miesza w jednym kotle; chce ugotować zupę, żeby była piana". Podkreślił, że pytania, które otrzymał przed posiedzeniem Sejmu dotyczyły Prawa wodnego.

"Zapewniam jeszcze raz, że ceny wody i ścieków nie wzrosną. Opłaty, które są w rozporządzeniu - jeżeli chodzi o zbiorowe zaopatrzenie w wodę - są niższe, niż do tej pory obowiązujące. Do tej pory obowiązywały opłaty za korzystanie ze środowiska, korzystanie z zasobów wodnych - one nie zmieniają się w zakresie zaopatrzenia w wodę mieszkańców, a nawet są niższe, bo nie różnicujemy wód podziemnych i powierzchniowych; wszystkie stawki są po cenie wody powierzchniowej" - wskazał.

Wiceminister przypomniał, że ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę powołany został regulator cen wody, który zacznie funkcjonować od 12 grudnia br. Ocenił, że regulator już zadziałał - gminy, przedsiębiorstwa wodociągowe pytają bowiem np. czy jeżeli w ich taryfach na 2018 r. ceny nie wzrastają, też muszą je zatwierdzać. "Muszą zatwierdzać, ale to pokazuje bardzo wyraźnie, że ten regulator zadziałał już prewencyjnie" - uznał.

"Nie jest prawdą, że ceny wody wzrosną. Ceny wody nie wzrosną, ceny ścieków też nie wzrosną - przez dwa lata są zagwarantowane w ustawie Prawo wodne" - powtórzył Gajda.

Odnosząc się do branży produkcji rolno-spożywczej wiceminister zaakcentował, że ceny masła czy mięsa nie mogły wzrosnąć z tytułu Prawa wodnego, które jeszcze nie weszło w życie. "Proszę sobie zadać pytanie, ile na to wpływa czynników" - zaznaczył przypominając, że nie zmienia się przedwojenna jeszcze tradycja, że zwykłe korzystanie z wód, czyli 5 tys. litrów średnio dziennie na każde gospodarstwo, pozostaje bezpłatne.

"Owszem, są wprowadzone opłaty za korzystanie z wód podziemnych do nawodnień - one pierwotnie wynosiły 15 gr i teraz w trakcie rozporządzenia na wniosek ministra rolnictwa zostały zmniejszone do 5 gr za 1 tys. m sześc. - ale musimy je wprowadzić z uwagi na zarzuty Komisji Europejskiej, ale też ochronę zasobów wód podziemnych, ponieważ m.in. na Kujawach tych wód brakuje" - wyjaśnił.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM