W Sejmie spór o stan polskiego rolnictwa. Co z pogarszającą się sytuacją na wsi?

Autor: PAP 06 kwietnia 2017 14:15

W Sejmie spór o stan polskiego rolnictwa. Co z pogarszającą się sytuacją na wsi? fot. shutterstock

Co resort zamierza zrobić w związku z pogarszającą się sytuacją polskiej wsi, pytał w czwartek w Sejmie przedstawicieli resortu rolnictwa Mirosław Maliszewski (PSL). To dopiero ten rząd zadbał o polskie rolnictwo, bo doprowadził do podwyżki cen skupu oraz skończył ze spekulacją ziemią - odpowiadał wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki.

W Sejmie debatowano w czwartek na temat sytuacji w polskim rolnictwie. O informację w tej sprawie zwrócił się klub PSL, w związku "dramatyczną sytuacją polskiego rolnictwa", rozprzestrzenianiem się wirusa ASF, ptasiej grypy, embargiem na eksport towarów rolno-spożywczych i problemami z obrotem gruntami rolnymi.

Mirosław Maliszewski (PSL), w wystąpieniu w imieniu wnioskodawców zwracał się do ministra rolnictwa z pytaniem, co resort zamierza zrobić w związku z "pogarszającą się sytuacją polskiej wsi".

Przekonywał, że ogromna liczba ASF i ptasiej grypy pokazuje, że stosowane przez polskie władze metody walki z tym chorobami są nieskuteczne. Skutkiem jest, dodał, zamykanie rynków dla polskich produktów rolnych, zwłaszcza drobiu i wieprzowiny.

Dodał, że ustawa o ochronie ziemi ma chronić obrót ziemią przed spekulacją, a "cementuje niedoskonałości polskiego rolnictwa", bo "chroni" polskich rolników przed możliwością powiększania swoich gospodarstw.

Także szybciej rosną koszty produkcji rolnej, mówił Maliszewski, niż ceny produktów rolnych. W kwestii polityki europejskiej jest "blamaż kompletny" - Polska jest dyskryminowana, a za to płacą polscy rolnicy - mówił.

Tymczasem PiS zajmuje się główne "ustawami kadrowymi", dotyczącymi m.in. agencji rolnych - dodał.

"W restrykcjach jesteście dobrzy, a nie potraficie stworzyć dla rolnictwa warunków do prawidłowego funkcjonowania" - powiedział Maliszewski.

Z kolei były minister rolnictwa Marek Sawicki (PSL) powołał się na słowa Wincentego Witosa, że między ziemią a rolnikiem nie potrzeba pośredników. "Dziś najgorszym pośrednikiem jest państwo" - zaznaczył.

Odpowiedzi udzielał wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki. "Dyskutujmy o faktach, a nie o mitach, jakie próbujecie na polskiej wsi tworzyć" - zwrócił się do wnioskodawców.

Przywołał m.in. cenę skupu tucznika z listopada 2015 - ponad 3 zł, i obecnie - ponad 5 zł. Jeśli chodzi o cenę skupu mleka - w 2015 - 1,16 zł za litr, obecnie - 1,31 zł.

"W takim stanie objęliśmy rolnictwo od naszych poprzedników" - komentował Bogucki. "Przecież to podstawowe surowce sprzedawane przez polskich rolników" - dodał.

Zwrócił uwagę, że za rządów PO-PSL był przypadek skupowania mleka w cenie 38 groszy za litr w klasie ekstra. "Dopuściliście do sytuacji, że polscy rolnicy byli wykorzystywani w sposób niegodny" - zwracał się do posłów PSL.

Jeśli chodzi o ptasią grypę, dodał, co prawda od grudnia stwierdzono w Polsce 65 ognisk wysoko zjadliwej grypy ptaków u drobiu domowego, ale w tym samym czasie w Niemczech, Węgrzech, Francji takich przypadków było znacznie więcej.

"Dzięki trudnym ograniczeniom polska hodowla przetrwała ten trudny okres z najmniejszymi stratami" - zaznaczył Bogucki. Dodał, że w tej chwili "choroba w Polsce jest opanowana".

Także w przypadku ASF, mówił wiceminister rolnictwa, ilość przypadków u sąsiadów jest znacznie większa. Tymczasem my poradziliśmy sobie z tą chorobą i od pół roku nie ma żadnego przypadku.

Z kolei z ustawy o obrocie ziemią są niezadowoleni przede wszystkim "rolnicy z Marszałkowskiej", którzy w jej wyniku nie mogą sprzedać kupionej od PGR-ów ziemi. Natomiast "prawdziwy polski rolnik" cieszy się, jak cena ziemi spada.

Zapewniał, że nie ma też przypadku, by rolnik nie mógł kupić ziemi, jeżeli chce ją uprawiać, bo w wyniku nowej ustawy nie mogą kupić jej jedynie spekulanci.

Zwracał się do PSL, że przez 20 ostatnich lat było w rządach, a nie potrafiło np. zadbać o to, by egzekucji komorniczej nie podlegał podstawowy sprzęt rolniczy. Tymczasem rząd PiS się za to wziął.

Także Jan Ardanowski (PiS) przekonywał, że słowa o dramatycznej sytuacji polskiego rolnictwa to stwierdzenie polityczne na potrzeby PSL i nadużycie. "Łgarzowi nikt nie wierzy, tylko czasami on sam sobie" - skomentował. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.