W 2015 roku o 100 proc. wzrosła liczba oświadczeń o pracy dla obcokrajowców

Autor: PAP 22 lutego 2016 08:33

W 2015 roku o 100 proc. wzrosła liczba oświadczeń o pracy dla obcokrajowców Najczęściej obcokrajowcy byli zatrudniani w rolnictwie/ fot. shutterstock.com

- Ponad 720 tys. oświadczeń o powierzeniu pracy cudzoziemcom zostało zarejestrowanych w polskich urzędach pracy od stycznia do listopada 2015 r. Oznacza to wzrost o 100 proc. w z rokiem 2014. Niemal wszystkie dotyczyły pracowników z Ukrainy, którzy najczęściej pracowali w rolnictwie.

Zarejestrowane przez pracodawcę w powiatowym urzędzie pracy oświadczenie umożliwia wykonywanie pracy bez zezwolenia przez 6 miesięcy obywatelom Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rosji i Ukrainy.

Jak wynika z danych przekazanych PAP przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, z ponad 720 tys. oświadczeń zarejestrowanych w 2015 r. (dane do listopada) najwięcej dotyczyło obywateli Ukrainy - ponad 706,5 tys. W następnej kolejności byli to obywatele Mołdawii, Białorusi i Rosji.

Urzędnicy z ministerstwa podkreślają, że liczba zarejestrowanych oświadczeń nie jest tożsama z liczbą faktycznie zatrudnionych cudzoziemców. Po pierwsze cudzoziemiec może w ciągu 6 miesięcy pracować u kilku pracodawców. Może się także zdarzyć, że cudzoziemiec nie otrzyma wizy uprawniającej do wjazdu do Polski lub z innych powodów zrezygnuje z podjęcia pracy. Wówczas oświadczenie jest niewykorzystane.

Zdaniem dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie Tomasza Czopa, na razie trudno ocenić wpływ cudzoziemców na lokalne rynki pracy. Zastrzegł jednak, że w przyszłości może dojść do sytuacji, kiedy przybysze, "bez względu jak ich nazwiemy - imigranci czy uchodźcy - będą wypierać z rynku naszych pracowników". "Zapewne napływający pracownicy nie będą podnosić żądań płacowych, a już na pewno nie nazbyt wysokich. To jest na rękę pracodawcom" - dodał.

Czop zaznaczył, że napływ cudzoziemców ze wschodu opłaca się pracodawcom z jeszcze jednego powodu, stanowią oni bowiem "rezerwę siły roboczej".

W Polsce praktycznie żadna ze służb nie weryfikuję oświadczeń i nie sprawdza czy tak duża liczba obcokrajowców rzeczywiście przebywa w naszym kraju czy np. wyjechała na Zachód Europy. Dlatego, według dyrektora rzeszowskiego WUP, system oświadczeń dla cudzoziemców o powierzeniu im pracy wymaga uszczelnienia.

"Z obserwacji i danych z powiatowych urzędów pracy województwa podkarpackiego wynika, że nadużycia związane z uproszczonym dostępem cudzoziemców do polskiego rynku pracy są widoczne" - podkreślił.

Wśród propozycji uszczelnienia tego systemu, które zgłaszały pracy powiatowe urzędy zatrudnienia jest m.in. wprowadzenie obowiązku informowania o fakcie niezgłoszenia się cudzoziemca do pracy, bądź nieprzyjęcia go do pracy przez podmiot rejestrujący oświadczenie.

"Powinna zostać wprowadzona możliwość weryfikacji wcześniej złożonych przez podmiot oświadczeń, poprzez np. przedstawienie umów o pracę, to pozwoliłoby ustalić ilu cudzoziemców faktycznie podjęło zatrudnienie" - powiedział Czop.

Kolejną propozycją jest stworzenie bazy danych dotyczących oświadczeń z poszczególnych województw. Z takiej bazy korzystać mogłyby nie tylko urzędy pracy, ale również Państwowa Inspekcja Pracy, Straż Graniczna, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, policja, czy konsulaty RP.

"Baza umożliwiłaby monitorowanie losów cudzoziemców, który przekroczyli granicę Polski na podstawie oświadczenia, stworzyłaby możliwość weryfikacji i kontroli tych oświadczeń, co przełożyłoby się na ograniczenie zjawiska nadużyć w tym zakresie. Nie możemy bowiem doprowadzić do patologicznej sytuacji na wewnętrznym rynku pracy, gdy nie możemy kontrolować napływu sporej grupy pracowników" - uważa Czop.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM