UE: Według organizacji rolniczych TTIP to szansa dla sektora rolnego

Autor: PAP 25 lutego 2016 09:26

UE: Według organizacji rolniczych TTIP to szansa dla sektora rolnego USA są jednym z niewielu rynków, które stać na unijne produkty/ fot. shutterstock

- Dla europejskiego zrzeszenia organizacji i związków rolniczych COPA-COGECA negocjowane między UE a USA porozumienie o wolnym handlu (TTIP) stwarza dużą szansę dla unijnego sektora rolnego. USA są jednym z niewielu rynków, które stać na unijne produkty.

Choć Amerykanie podkreślają, że w handlu produktami rolnymi i spożywczymi z Unią Europejską notują wysoki deficyt, unijni eksperci zwracają uwagę, że do tego segmentu USA zaliczają także alkohol. USA podkreślają, że poprzez TTIP chcieliby zrównoważyć ten deficyt, jednakże przeszkodą jest m.in. unijny system ochrony produktów regionalnych, czy też niestosowanie w praktyce unijnych przepisów dotyczących roślin modyfikowanych genetycznie (GMO).

Unijny rynek dopuszcza uprawy i obrót GMO, jednak według obecnego prawa UE to kraje członkowskie podejmują ostateczną decyzję o ich dopuszczeniu lub zakazie. Z krajów UE tylko Czechy, Słowacja, Hiszpania, Portugalia i Rumunia uprawiają u siebie modyfikowaną genetycznie kukurydzę. Unia ze względu na niedobór na rynku roślin wysokobiałkowych importuje rośliny GMO z przeznaczeniem na paszę dla zwierząt hodowlanych.

"Są dwa elementy, o których musimy pamiętać. Amerykanie zazwyczaj zaliczają napoje alkoholowe do statystyk dotyczących produktów rolnych, co przechyla bilans handlowy na naszą korzyść. Właśnie dlatego strona amerykańska jest dość agresywna" - powiedział w środę PAP na marginesie toczących się w Brukseli negocjacji ws. TTIP przewodniczący COPA-COGECA Pekka Pesonen.

Według niego jeśli chodzi o właściwy rynek rolny, w unijno-amerykańskiej wymianie handlowej panuje większa równowaga. "Bilans wciąż jest nieznacznie korzystniejszy dla nas, ale nie można zarzucić, że jest kompletnie niezrównoważony" - podkreślił.

Przypomniał też, że do USA Unia eksportuje artykuły spożywcze i produkty o wysokiej wartości dodanej, a do Unii Europejskiej ze Stanów Zjednoczonych trafia więcej surowców nieprzetworzonych.

Pesonen twierdzi, że amerykańskie wielkoobszarowe rolnictwo przemysłowe nie stanowi zagrożenia dla rolnictwa unijnego. Według niego jest mało prawdopodobne, by konsumenci w Europie opowiedzieli się za produktami standardowymi. Taka decyzja - zauważył - kwestionowałaby też całościowe podejście do rolnictwa w UE, stawiające na produkty wysokiej jakości.

Szef COPA-COGECA zaznaczył, że w negocjacjach biorą udział dwaj równi partnerzy. "Dlatego wspieramy negocjacje, bo wierzymy, że Komisja Europejska (...) obroni interes ogólny europejskiego rolnictwa" - podkreślił. "Nie mówimy, że przyjmiemy jakikolwiek rezultat. Ale musimy spojrzeć na ofertę Amerykanów, na to, do czego dążą, na to, czy możemy temu sprostać i gdzie możemy współpracować. To nie oznacza, że porzucamy nasze standardy" - dodał.

Przypomniał, że standardy dotyczące żywności są wysokie zarówno w USA, jak i Europie, choć po obu stronach Atlantyku stosuje się inne metody.

Zwrócił ponadto uwagę, że również w Europie stosuje się pewne stymulatory wzrostu, czasem używa się antybiotyków w paszach.

"Co więcej, importujemy dość znaczącą ilość roślin wysokobiałkowych modyfikowanych genetycznie. Jesteśmy już dziś częścią łańcucha produkcyjnego w skali międzynarodowej, jednocześnie sprzedajemy istotną ilość zbóż na rynek światowy. Jesteśmy bardzo konkurencyjni, jeśli chodzi o pszenicę, mniej w przypadku roślin wysokobiałkowych. To każe nam zastanowić się nad tym, jak to zorganizować, gdyż uważamy, że współpraca jest niezbędna dla zorientowanej na rynki produkcji zwierzęcej" - dodał.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM