Szydło: Polskiej wsi potrzeba dobrego gospodarza

Autor: PAP 23 października 2015 14:45

Wsi potrzeba dobrego gospodarza - mówiła w piątek w Raczkowie (woj. łódzkie) Beata Szydło. Premierzy Donald Tusk i Ewa Kopacz milczeli w UE w sprawach rolniczych - dodał europoseł Janusz Wojciechowski (PiS). Jak mówił, PiS ma projekty m.in. ws. ochrony polskiej ziemi.

Kandydatka PiS na premiera podczas spotkania z wyborcami w Raczkowie, do którego przyjechała w ramach 24-godzinnego objazdu po kraju, powiedziała, że gospodarze, aby mogli rozwijać swoją produkcję, muszą mieć wsparcie ze stron państwa. "Problemy, o których PiS mówi od dawna, pozostają nierozwiązane. Rząd nie chce się nimi zająć" - powiedziała.

Dodała, że PSL - koalicjant w rządzie - próbuje przekonywać, że jest partią realizującą dobry program dla polskiej wsi. "Ale wszystko to, co przez te osiem lat robiono kosztem polskiej wsi, pozostawało bez głosu PSL-u. Zajmowali się politycy PSL-u tylko i wyłącznie obsadzaniem stanowisk i własnymi interesami politycznymi" - mówiła Szydło.

Politycy PiS zapowiedzieli, że jeśli ich partia wygra wybory, w ciągu 100 dni złoży projekty m.in. dot. ubezpieczenia rolników, ochrony polskiej ziemi. Wojciechowski podkreślił, że rolnicy mogą liczyć "na twardą walkę o wyrównanie dopłat bezpośrednich" oraz "pełną ochronę ziemi". Dodał, że w programie PiS jest także sprawa wiatraków. "Ta sprawa musi być uregulowana ustawowo. Te obiekty muszą być w odpowiednich odległościach od zabudowań" - dodał.

Wojciechowski przedstawił dwa raporty Parlamentu Europejskiego. Jak mówił, z jednego z nich wynika, że za godzinę pracy polski rolnik dostaje nawet 8,5 razy mniej niż rolnik duński. "Z tego raportu wynika, że dochody polskich rolników należą do najniższych w UE, tylko Rumunia i Bułgaria są za nami" - dodał. Europoseł powiedział, że dzięki ciężkiej pracy rolników wzrasta produkcja i eksport, ale ich dochody w ostatnich trzech latach spadły o 11 proc.

Kolejny raport - mówił Wojciechowski - dotyczy problemu grabieży ziemi rolniczej w UE. "Wynika z niego, że Polska należy do trzech krajów, gdzie ten proces jest najbardziej zaawansowany. Ziemia rolnicza jest przejmowana przez kapitał spekulacyjny. Tu są dane, że już co najmniej 200 tys. hektarów ziemi na tzw. słupy zostało wykupione przez cudzoziemski kapitał" - powiedział Wojciechowski.

Podkreślił, że polskiej wsi potrzeba dobrego premiera, gdyż sprawy rolnicze w Unii Europejskiej, zależą od aktywności premiera. "Kary za przekroczenie kwot mlecznych mogłyby być umorzone polskim rolnikom, gdyby była aktywność premiera. Nie było jej. Ta sprawa została przegrana. Zupełnie inaczej mogłyby wyglądać dopłaty bezpośrednie, które stanowią główną część dochodu polskich rolników" - powiedział.

"Polscy premierzy milczeli w sprawach wsi. Byli wielkimi nieobecnymi. Donald Tusk nigdy się nawet się nie wypowiedział w sprawach polskiej wsi. Podobnie Ewa Kopacz" - powiedział Wojciechowski.

Beata Szydło razem z współpracownikami w objeździe po kraju porusza się busami z jej zdjęciem i hasłem "24 h dla Polski". Objazd rozpoczęła w Toruniu, potem spotkała się ze strażakami w wielkopolskim Władysławowie i z kupcami w Turku. Ostatnim miastem na trasie będzie Chrzanów, gdzie kandydatka PiS na premiera otwiera listę tej partii w wyborach do Sejmu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI