Sprzedaż bezpośrednia - fakty i mity - wywiad z Ewą Lech, podsekretarz stanu w MRiRW

Autor: Albert Katana; www.sadyogrody.pl 07 marca 2017 10:13

Sprzedaż bezpośrednia - fakty i mity - wywiad z Ewą Lech, podsekretarz stanu w MRiRW fot. shutterstock

Sprzedaż bezpośrednia - jest, a jakoby jej nie było... – wywiad z podsekretarz stanu w ministerstwie rolnictwa i rozwoju wsi Ewą Lech.

Sprzedaż bezpośrednia produktów przetworzonych pochodzących z własnego gospodarstwa miała być możliwa już od stycznia 2016. Było to jednak tak skomplikowane, że możliwość ta okazała się fikcją. Teraz ponownie ogłoszono, że sprzedaż bezpośrednia jest możliwa - rolnik może sprzedawać żywność m.in. w miejscach, w których produkty zostały wytworzone, w miejscach zamieszkania sprzedającego lub kupującego, na targowiskach oraz targach, na festynach, wystawach, dożynkach itp., w handlu obwoźnym i obnośnym, wysyłkowo, przy drogach na prowizorycznych stoiskach za odpowiednim zezwoleniem od zarządcy dróg lub właściciela terenu. Ponadto sprzedaż ta jest nieopodatkowana do wartości 20 tys. zł, i wymaga tylko zgłoszenia zamiaru jej prowadzenia. Ministerstwo szacowało, że jeśli w tej formie sprzedaży weźmie udział 10 tys. gospodarstw, do budżetu państwa nie wpłyną 4 mln zł. Jak się okazuje, „straty" są dużo mniejsze...

sadyogrody.pl: Nad umożliwieniem sprzedaży bezpośredniej żywności wyprodukowanej we własnym gospodarstwie rolnym Sejm pracował przez kilka lat. Ustawa, która weszła w życie w tym roku miała zakończyć sprawę. Tymczasem do tej pory zamiar sprzedawania bezpośrednio zgłosiło do odpowiednich organów jedynie 40 producentów z całej Polski. Dlaczego tak się dzieje?

Podsekretarz stanu Ewa Lech: Proponuję zacząć od wyjaśnienia pojęć. Czym innym jest sprzedaż bezpośrednia, a czym innym rolniczy handel detaliczny.  W potocznym rozumieniu „sprzedaż bezpośrednia" żywności to taka działalność gdzie producent, np. rolnik prowadzi w gospodarstwie produkcję żywności (przetworzonej i nieprzetworzonej) na niewielką skalę i sprzedaje ją bezpośrednio, czyli bez udziału jakiegokolwiek pośrednika, konsumentom. Może to robić w swoim gospodarstwie lub na targu. Takie działanie w prawie żywnościowym przypisane jest prowadzeniu działalności określonej jako handel detaliczny, w tym rolniczy handel detaliczny. I to takim handlu mówimy. Wprowadzony on został przepisami ustawy z dnia 16 listopada 2016 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia sprzedaży żywności przez rolników (Dz. U. poz. 1961). To ta ustawa obowiązuje od dnia 1 stycznia 2017 r. Efekty jej funkcjonowania będzie można realnie ocenić dopiero na początku 2018 r. Wtedy poznamy faktyczną liczbę prowadzących rolniczy handel detaliczny wpisanych w 2017 r. do rejestrów prowadzonych odpowiednio przez właściwe organy Inspekcji Weterynaryjnej lub Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Natomiast sprzedaż bezpośrednią, w znacznie węższym znaczeniu, określamy odwołując się w tym zakresie bezpośrednio do definicji przyjętych w prawie unijnym. Przez taką sprzedaż należy wówczas rozumieć bezpośrednie dostawy, dokonywane przez producenta, małych ilości głównie surowców do konsumenta końcowego lub lokalnego zakładu detalicznego bezpośrednio zaopatrującego konsumenta końcowego. Przepisy regulujące taką działalność w przypadku produktów pochodzenia zwierzęcego obowiązują w polskim porządku prawnym co najmniej od 2007 r. Aktualnie tego typu działalność prowadzi na terytorium Polski około 8500 podmiotów, nie wliczając producentów surowców roślinnych.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM