Sąd skazał rolnika, który bezprawnie pobrał 122 tys. zł dopłat bezpośrednich

Autor: PAP 27 maja 2015 15:53

Białostocki sąd okręgowy skazał prawomocnie na więzienie w zawieszeniu rolnika, któremu prokuratura zarzuciła, że bezprawnie uzyskał w latach 2008-2011 blisko 122,4 tys. zł dopłat bezpośrednich za działki, które użytkował za niego ktoś inny.

Wyrok w tej sprawie, to rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

Według aktu oskarżenia, rolnik doprowadził Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Polegało to na tym, że co roku, w latach 2008-2011, składał wnioski o unijne dopłaty bezpośrednie, wprowadzając w błąd pracowników agencji co do faktu użytkowania działek objętych wnioskami.

W rzeczywistości w 2007 r. oddał je w użytkowanie innej osobie, składał więc nierzetelne pisemne oświadczenia w ARiMR, na podstawie których dopłaty bezprawnie otrzymał.

Według danych regionalnego oddziału ARiMR w Łomży, rocznie Agencja w Podlaskiem składa ok. dwudziestu zawiadomień o takich przypadkach, z których co czwarte kończy się sprawą sądową.

W opinii Piotra Masłowskiego z ARiMR w Łomży, zakończony wyrokiem przypadek dotyczy sporej kwoty dopłat, bo zwykle takie sprawy dotyczą kilku tysięcy złotych.

Jak powiedział w środę, przypadki nienależnego pobierania dopłat bezpośrednich wykrywane są w różny sposób: w trakcie rutynowych, stałych kontroli ze strony ARiMR czy wtedy, gdy okazuje się, że deklarowane we wnioskach uprawy nie pokrywają się z tym, co faktycznie rośnie na danym polu.

Czasami też informacje przekazują do agencji postronne osoby. Dodał, że nie zawsze też agencja jest informowana o tym, że przeciwko komuś toczy się postępowanie prokuratorskie czy sądowe w sprawie dopłat.

Gdy ARiMR wykryje, że dopłaty są pobierane nienależnie, wydawana jest przez odpowiedniego kierownika powiatowego oddziału agencji decyzja o zwrocie pieniędzy wraz z odsetkami, naliczanymi po 60 dniach od dnia wydania takiej decyzji. Rolnik może się od tego odwołać do dyrektora regionalnej agencji, a jeśli dalej nie jest usatysfakcjonowany - może swoich praw dochodzić w sądzie administracyjnym.

Masłowski powiedział również, że zazwyczaj, jeśli sprawa nienależnego pobierania dopłat trafia do sądu powszechnego, sąd nie orzeka o zwrocie należności, gdyż wie, że agencja dochodzi swoich roszczeń. Chodzi o to, by nie było zdublowanych wyroków o zwrocie pieniędzy, gdyby sprawa równolegle trafiła do sądu administracyjnego.

Jak wcześniej podawała ARiMR, średnio rocznie wydaje się w województwie podlaskim ok. 81 tys. decyzji w sprawie przyznania rolnikom dopłat bezpośrednich. Łączna kwota, to zazwyczaj ok. 1 mld zł.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI