Rolnik stał się klientem wysoce pożądanym przez banki

Autor: www.sadyogrody.pl 13 lutego 2015 13:22

Jeśli zapytać rolników gdzie udaliby się po kredyt, zdecydowana większość osób wskazałaby lokalny bank spółdzielczy. To swoisty fenomen polskiego rynku bankowego.

- Jeszcze niedawno polska wieś była szczególnie zaniedbanym obszarem w zakresie bankowości detalicznej. Usztywnienie polityki sprzedażowej banków było bardzo widoczne i odwrotnie - dość ostrożne próby otwarcia się banków na potrzeby wsi rolnicy traktowali z nieufnością. Dzisiaj, kiedy wieś korzysta z przywilejów europejskiej integracji, co narzuca czytelne zasady ewidencjonowania dochodów uzyskiwanych z rolnictwa, rolnik, a przede wszystkim jego dochody stały się zdecydowanie bardziej wiarygodne dla instytucji finansowych. Doszła też inna kategoria - dotacje europejskie, które niektóre banki zaliczają do dochodów rolnika, znacznie podwyższając jego zdolność do zaciągnięcia kredytów - komentuje Paweł Kosmala, prezes zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Finansowego GTF Sp. z o.o.

Jak tłumaczy Kosmala, dzisiejsze banki spółdzielcze, a jest ich w Polsce ok. 570, ofertą i obszarem oddziaływania niewiele różnią się od innych banków działających na rynku.

Jednakże rośnie im mocna konkurencja. - Tak jak banki spółdzielcze otworzyły się na klientów spoza rolnictwa, tak inne banki coraz lepiej radzą sobie z pozyskiwaniem klientów osiągających dochody z rolnictwa i wszelkich branż okołorolniczych – hodowle, przetwórstwo, usługi, drobna wytwórczość. A dla niektórych banków rolnik stał się klientem wysoce pożądanym. To przecież grupa coraz bardziej zamożnych osób, w zdecydowanej większości posiadająca niemały majątek (areał rolny, domy i zabudowania gospodarcze, maszyny rolnicze), w dodatku zasilana dotacjami unijnymi – mówi prezes GTF.

Zdaniem Pawła Kosmali, rolnik to także klient, którego majątek przechodzi z pokolenia na pokolenie, a więc osoba o poczuciu misji, jaką przypisał jej los. To w końcu osoby, które tej roli są świadome i ani myślą jej zmarnować. Takich klientów wyróżnia wysokie poczucie obowiązku i rzetelność w regulowaniu swoich zobowiązań, także wobec banków. Dlatego też wiele banków coraz bardziej wyszukanymi metodami dociera do tej grupy, a klienci na ich starania nie pozostają obojętni. Tym bardziej, że siła oddziaływania banków uniwersalnych czy banków komercyjnych jest przeogromna  –  wspieranie zjazdów i konferencji rolniczych, sponsoring, współpraca z organizacjami rolniczymi, telemarketing, Internet, powszechna ofensywa reklamowa. Skierowana do nich oferta także nie jest gorsza, a nierzadko znacznie lepsza, niż ta w spółdzielczości bankowej – kredyty wpisane w programy unijne, powiązane z dotacjami, wspierane ponadto fachowym doradztwem.

- Dziś rolnik, mieszkaniec wsi, nie jest już skazany na bank spółdzielczy. Może wybierać – podsumowuje prezes Górnośląskiego Towarzystwa Finansowego.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI