Prezes KZGPOiW: Sytuacja rynkowa przekłada się na kondycję grup producentów

Autor: Aneta Gwara / www.sadyogrody.pl 30 czerwca 2016 12:54

Prezes KZGPOiW: Sytuacja rynkowa przekłada się na kondycję grup producentów Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw. / fot. PTWP

- W sytuacji kiedy, zgodnie ze swoją rolą, grupa jest przedłużeniem gospodarstwa członka organizacji, bieżąca sytuacja w sadownictwie ma ogromny wpływ na kondycję ekonomiczną grup producentów i odwrotnie. Jeśli grupa działa dobrze, to właśnie w takich ciężkich latach widać, że członkowie grup mają się lepiej niż samodzielni producenci – mówi serwisowi www.sadyogrody.pl Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw.

Tłumaczy, że grupy mają kontakty handlowe z odbiorcami w kraju i za granicą. Członkom grup łatwiej jest sprzedać owoce za dobrą cenę lub w ogóle sprzedać, niż tym, którzy do grup nie należą i sprzedają pośrednikom.

- Grupy, które zakończyły okres wstępnego uznania są w trudnej sytuacji, nie otrzymują już pomocy, mają do spłacenia kredyty i rosnące koszty bieżącej działalności. Wszystko to przy trudnej w ostatnim czasie sytuacji rynkowej powoduje, że w grupach nie ma środków obrotowych i jest to powód do zmartwień. Grupy powstały po to, żeby działać przez lata, rozwijać się, umacniać pozycje rynkową i poprawiać sytuację ekonomiczną swoich członków oraz służyć następnym pokoleniom. Jeżeli grupy mają problemy to cały wysiłek włożony w organizowanie się może być zmarnowany. W tej sprawie kierujemy pismo do ministra rolnictwa, w którym wskazujemy kilka ważnych kwestii do rozwiązania, aby podmioty dalej mogły rozwijać się – tłumaczy Witold Boguta.

Według niego, grupy mają wciąż te same problemy. - Sytuacja rynkowa z całą pewnością przekłada się na kondycję finansową grup. Jednak odwiecznym problemem jest nielojalność członków. To członek grupy jest największym zagrożeniem dla niej. Niestety w dalszym ciągu spotykamy się z takim zachowaniem, które w konsekwencji mocno rzutuje na efekty ekonomiczne grup, na ich wizerunek, chociaż prawo do oceny danej grupy mają wyłącznie jej członkowie, inni nie mają nic do tego, to nie ich biznes  – mówi.

- Jak nielojalny członek niszczy grupę? Oczywiście nie sprzedaje poprzez nią produktów, do czego jest zobowiązany przepisami. Powiedzmy, że grupa taka jest wybudowana na przerób 20 tys. ton jabłek rocznie. Jednak członkowie sprzedali tylko 12 tys. ton. Koszty stałe grupy obciążają, więc nie 20 tys. ton a 12 tys. ton. Grupa będzie płacić mniej niż inne, więc kolejni członkowie poszukają innego odbiorcy, lub płacąc jak inni, zacznie ponosić straty – co będzie prowadziło ją do upadłości. Takie scenariusze już były zrealizowane w praktyce w ostatnich miesiącach.  Niektórzy mówią, że lojalność członka wobec własnej grupy jest na poziomie 5 groszy za kilogram jabłek. Członek troszczy się o tzw. „fanty” i te 5 groszy na dzisiaj, nie myśli o jutrze i o wielomilionowym majątku zgromadzonym w grupie, majątku, którego jest współwłaścicielem, majątku, który jest częścią jego gospodarstwa. Może za łatwo przyszło? To jest właśnie skala problemu – tłumaczył prezes KZGPOiW. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM