Prezes KRIR: Jest duża potrzeba zmiany przepisów dot. rent strukturalnych (wywiad)

Autor: Albert Katana; www.sadyogrody.pl 28 listopada 2016 09:44

Prezes KRIR: Jest duża potrzeba zmiany przepisów dot. rent strukturalnych (wywiad) Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych/ fot. MP

Z Prezesem Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktorem Szmulewiczem na temat potrzeby zmiany przepisów dotyczących rent strukturalnych rozmawia Albert Katana. 
Wysokość renty strukturalnej jest niewystarczająca do utrzymania gospodarstwa domowego rencisty. Ale mimo, iż nie jest to renta chorobowa, przepisy uniemożliwiają pobierającemu rentę rolnikowi podjęcie dodatkowej, legalnej pracy.

Zarząd KRIR 19 września b.r. zwrócił się do ministra rolnictwa i rozwoju wsi z prośbą o zmianę przepisów o rentach strukturalnych w rolnictwie, uniemożliwiających osobie pobierającej rentę strukturalną podjęcie dodatkowej podlegającej ubezpieczeniu pracy.

Uzasadnieniem prośby jest niska wysokość renty strukturalnej, w wielu przypadkach niewystarczająca do utrzymania osoby, która przekazując gospodarstwo rezygnowała tym samym z jedynego źródła swojego dochodu. Problem dotyczy rolników wieku 55-65 lat, którzy mogliby i chcieliby podjąć dodatkową pracę, jednak ze względu na przepisy nie mogą tego zrobić.

W informacji podanej na stronie internetowej KRIR czytamy również: “Co więcej, powyższa ustawa odbiera także prawo do zasiadania w organach takich jak np. rada nadzorcza banku spółdzielczego czy spółka komunalna”.

W rozporządzeniu z 2007 roku wysokość renty strukturalnej określono na 150 proc. kwoty najniższej emerytury, a jeśli gospodarstwo prowadziło małżeństwo - 250 proc. W 2010 roku wysokość renty strukturalnej wynosiła 1013 zł, plus 676 zł dla małżonka plus 102 zł, gdy gospodarstwo o łącznej powierzchni użytków rolnych większej niż 10 ha zostało przekazane “młodemu rolnikowi”.

W jak wielu przypadkach wysokość renty strukturalnej nie wystarcza do utrzymania gospodarstwa domowego? Czy KRIR ma jakieś dane liczbowe na ten temat, czy rolnicy zgłaszali do Rady ten problem?

Wiktor Szmulewicz: Pierwsze wypłacane renty strukturalne były dosyć wysokie. Kolejne przyznawane renty były już znacznie niższe, nawet o połowę mniejsze niż te przyznawane w pierwszym etapie. Były one też niewiele wyższe niż “normalna” emerytura. W związku z tym, że rentę strukturalną mogło otrzymać tylko jedno z małżonków, a w przypadkach, gdy drugie nie mogło jeszcze otrzymać emerytury na standardowych warunkach, często oboje musieli utrzymywać się tylko z tej renty strukturalne, co w przypadku dwóch osób było bardzo niską kwotą. Ludzie przechodzący na rentę strukturalną są jeszcze w wielu przypadkach w pełni sił i mogą podjąć dodatkową pracę, nie tylko poza rolnictwem, ale także w branży rolniczej.

Wiele osób w Polsce dostaje najniższą emeryturę, która nie wynosi nawet 1000 zł. Tymczasem rolnik za rezygnację z pracy dostaje ponad 1000 zł. Oczywiście, nie jest to kwota wystarczająca na utrzymanie, ale czy to nie jest niesprawiedliwe wobec innych grup społecznych?

Wiktor Szmulewicz: Rolnik w zamian za rentę strukturalną oddaje całe gospodarstwo na rzecz innej osoby. Program ten był częścią polityki agrarnej państwa, która miała na celu zwiększenie areału gospodarstw w Polsce. I ten mechanizm miał zachęcać rolników do oddawania swoich gospodarstw na rzecz zmiany struktury agrarnej.

Sprawna fizycznie osoba mieszkająca na wsi ma dużo możliwości sezonowej pracy zarobkowej. Osoby zatrudniające Polaków do prac przy zbiorach często zatrudniają ich “na czarno”. Czy naprawdę tak wielu pobierających renty strukturalne chce pracować legalnie, że jest konieczność zmiany ustawy? A może problem dotyczy w większości kandydatów do rad nadzorczych?

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM