Pomoc de minimis dla plantatorów porzeczki w żaden sposób nie rozwiązuje problemu

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 25 sierpnia 2015 09:54

Pomoc de minimis dla plantatorów porzeczki w żaden sposób nie rozwiązuje problemu W tym roku ceny czarnej porzeczki do przetwórstwa były jeszcze niższe od cen w 2014 roku i wynosiły około 0,40 zł/kg/ fot. shutterstock

- Proponowane przez MRiRW wsparcie plantatorów czarnej porzeczki w ramach pomocy de minimis (wypłata 600 zł do hektara powierzchni plantacji) w żaden sposób nie rozwiązuje obecnych, a tym bardziej nie rozwiąże przyszłych problemów producentów. Według mnie, to tylko rozbudzanie nadziei na to, że za rok będzie lepiej – mówi serwisowi www.sadyogrody.pl Piotr Baryła, wiceprezes Krajowego Stowarzyszenia Plantatorów Czarnej Porzeczki i wiceprezydent Międzynarodowego Stowarzyszenie Porzeczki Czarnej.

- Już poprzedni rok pokazał, że pomoc de minimis (410 zł do hektara plantacji owocujących) nie była dobrym rozwiązaniem, ponieważ plantatorzy dostając od Państwa doraźną pomoc nie likwidowali plantacji licząc, że nowy sezon będzie znacznie lepszy, jednak nie stało się tak. Otrzymując po raz kolejny dopłaty do upraw nikt nie będzie zainteresowany likwidacją plantacji – dodaje.

Jak twierdzi, bez rozwiązań systemowych problem będzie narastał z roku na rok. - W tym roku ceny czarnej porzeczki do przetwórstwa były jeszcze niższe od cen w 2014 roku i wynosiły około 0,40 zł/kg. To stawka, która pozwoliła jedynie na pokrycie kosztów zbioru i transportu owoców do zakładów - przyznaje Piotr Baryła. 

Kroki podejmowane obecnie przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi to odsuwanie narastającego problemu na potem. - Proponowane 600 zł do hektara plantacji w żaden sposób nie poprawi kondycji finansowej gospodarstw. Czy przyczyni się to do tego, że w 2016 roku będziemy mogli sprzedawać owoce po cenach opłacalny? Nie, a za rok problem powróci znowu - mówi. 

Warto wspomnieć, że pieniądze w ramach pomocy de minimis wypłacane są z budżetu Państwa i wszyscy się na nie składamy w postaci różnych podatków. - W okresie dwóch lat (2014-2015) daje to  kwotę około 40 mln zł. Czy nie lepiej było by przeznaczy te pieniądze na działania, które w dłuższej perspektywie na uregulowanie rynku poprzez zmniejszenie produkcji owoców porzeczki czarnej, a w konsekwencji podniesienie dochodów plantatorów? - zastanawia się wiceprezes KSPCP.

Wydawałoby się, że jedynym słusznym rozwiązaniem jest ograniczenie produkcji poprzez likwidację części plantacji. - KSPCP zaproponowało Ministerstwu, aby udzielać pomocy (3000-5000zł) tylko tym plantatorom którzy zdecydują się na trwałą likwidację plantacji i zmianę profilu produkcji. Jesteśmy przekonani, że takie rozwiązanie przyczyniło by się do ograniczenia produkcji porzeczki czarnej w Polsce o około 15-20 proc. Patrząc logicznie, jeśli przetwórstwo stale twierdzi, że mamy nadprodukcję czarnej porzeczki w Polsce to likwidacja części plantacji byłaby jakimś rozwiązaniem – zaznacza Piotr Baryła.

Minister mówił, że pomoc w ramach de minimis jest korzystniejsza dla plantatorów bo wypłacana niemalże od razu. - Jednak co z tego, jeżeli część producentów już dawno przekroczyła stawki i w żaden sposób nie będzie mogła z niej skorzystać – komentuje.

Według wiceprezesa KSPCP problem z jakim borykają się producenci czarnej porzeczki taką formą pomocy zostanie „zamieciony” pod dywan i odsunięty w czasie. – Ministerstwo w swoich przekazach informuje społeczeństwo o trwających konsultacjach z plantatorami. Jako Stowarzyszenie mieliśmy tylko jedno spotkanie z ministrem, a na pisma, które wystosowaliśmy do resortu nie otrzymaliśmy nawet odpowiedzi  – dodaje.

- W przyszłym sezonie jedynym czynnikiem, który może wpłynąć na wolumen zbiorów będą warunki atmosferyczne (skutki tegorocznej suszy i ewentualnych przymrozków wiosennych) oraz bardzo zły stan plantacji po tym sezonie – przyznaje Piotr Baryła. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI