Niemiecki rolnik może kupić polską ziemię?

Autor: www.sadyogrody.pl/pr 04 sierpnia 2016 12:39

Niemiecki rolnik może kupić polską ziemię? Polską ziemię rolną mogą nabyć podmioty z Europejskiego Obszaru Gospodarczego pod warunkiem, że spełniają restrykcyjne kryteria / fot. shutterstock

Po zakończonym w dniu 1 maja 2016 okresie przejściowym po akcesji Polski do UE cudzoziemcy z Europejskiego Obszaru Gospodarczego – osoby fizyczne i prawne – mogą nabywać ziemię rolną na tych samych zasadach, co Polacy – tj. mają mieć w Polsce w zakresie nabywania nieruchomości rolnych te same prawa i obowiązki, co krajowe podmioty – mówi Anna Woźniakowska-Dębiec, adwokat z kancelarii Gardocki i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni.

Dodaje, że ograniczony dostęp do gruntów rolnych po 30 kwietnia 2016 roku dotyczy literalnie w takim samym stopniu wszystkich osób fizycznych i prawnych z Polski, jak i z całego Europejskiego Obszaru Gospodarczego. - Tym samym rolnik indywidualny na przykład z Niemiec czy Holandii – którego łączna powierzchnia użytków rolnych nie przekracza 300 ha, posiada kwalifikacje rolnicze oraz co najmniej od 5 lat zamieszkuje w gminie (na terenie państw EOG), na obszarze której jest położona jedna z nieruchomości rolnych wchodzących w skład gospodarstwa rolnego i prowadzi przez ten okres osobiście to gospodarstwo – może stać się nabywcą polskiej nieruchomości rolnej – tłumaczy.

- Polską ziemię rolną mogą nabyć podmioty z Europejskiego Obszaru Gospodarczego pod warunkiem, że spełniają restrykcyjne kryteria wprowadzone do ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego w ramach nowelizacji z 14 kwietnia 2016 r. W świetle nowych przepisów nabywcą nieruchomości rolnych może być wyłącznie podmiot, który zalicza się do wąskiego zamkniętego katalogu, obejmującego m.in. samorząd, związki wyznaniowe oraz rolników indywidualnych, którzy zobligują się do osobistego prowadzenia działalności rolniczej przez minimum 10 lat – mówi Anna Woźniakowska-Dębiec.

Woźniakowska-Dębiec tłumaczy, że jeżeli na przykład niemiecki czy holenderski rolnik indywidualny – którego łączna powierzchnia użytków rolnych nie przekracza 300 ha, posiada kwalifikacje rolnicze oraz co najmniej od 5 lat zamieszkuje w gminie (na terenie państw EOG), na obszarze której jest położona jedna z nieruchomości rolnych wchodzących w skład gospodarstwa rolnego i prowadzi przez ten okres osobiście to gospodarstwo – chciałby kupić w Polsce grunt rolny i uprawiać go osobiście przez kolejne 10 lat, to ma do tego prawo. Ostatnia nowelizacja nie blokuje takiej możliwości.

- Zgodnie bowiem z rządową ustawą nabywcą nieruchomości rolnej może być co do zasady, wyłącznie rolnik indywidualny – którego stan posiadania po nabyciu nie będzie mógł przekroczyć 300 ha użytków rolnych – oraz wąski krąg pozostałych podmiotów: osoba bliska zbywcy, jednostka samorządu terytorialnego, Skarb Państwa, Agencja Nieruchomości Rolnych, Kościoły i związki wyznaniowe – wymienia.

Dodatkowym warunkiem jest jeszcze deklaracja osobistego prowadzenia działalności rolniczej na zakupionej nieruchomości przez minimum 10 lat.

- Jednakże regulacja przewidująca przywiązanie do gruntu na okres 10 lat może zostać oceniona przez Komisję Europejską, jako prowadząca do ukrytej dyskryminacji obywateli pozostałych państw UE. Regulacja ta – podobnie, jak zakaz nabywania gruntów przez osoby prawne – stanowi ograniczenie w swobodnym przepływie kapitału i płatności w rozumieniu artykułu 63 TFUE oraz swobodzie przedsiębiorczości w rozumieniu artykułu 49 TFUE – przyznaje.

Według niej, władze krajowe mogą regulować rynki gruntów rolnych w celu utrzymania rolniczego użytkowania tych gruntów, jednakże mają do dyspozycji mniej restrykcyjne środki, a ograniczenia wprowadzone ustawą z dnia 14 kwietnia 2016 r. o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości rolnych w żadnym razie nie są konieczne do osiągnięcia zamierzonego celu i naruszają prawo wspólnotowe.

- Polskie przepisy dotyczące nabywania gruntów rolnych zawierają podobne restrykcje, które w odniesieniu do przepisów Węgier oraz Litwy i Łotwy Komisja Europejska już uznała za naruszające swobodny przepływ kapitału (art. 63 TFUE) i swobodę przedsiębiorczości (art. 49 TFUE) – podsumowała Anna Woźniakowska-Dębiec.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI