Maliszewski: Straty w sadach są ogromne. Apelujemy o specjalną pomoc z budżetu UE

Autor: Aneta Gwara-Tarczyńska/www.sadyogrody.pl 17 maja 2017 11:19

Maliszewski: Straty w sadach są ogromne. Apelujemy o specjalną pomoc z budżetu UE Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, poseł PSL/ fot. PTWP

Straty w sadach są ogromne. Niektórzy mówią, że nawet większe niż w 2007 roku i w latach najsilniejszych przymrozków. W pierwszej fali 16/17 kwietnia ucierpiały głównie czereśnie, grusze, wiśnie, maliny, morele i brzoskwinie. W kolejnej fazie, czyli w nocy 9/10 maja dotknął już wszystkie gatunki roślin sadowniczych. Podobnie rzecz rozkłada się terytorialnie - mówi serwisowi www.sadyogrody.pl Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, poseł (PSL).

Dodaje, że cała Polska jest dotknięta stratami, a w niektórych regionach (Wielkopolska) fal przymrozkowych było jeszcze kilka. - Dziś jeszcze trudno precyzyjnie określić wielkość strat w zbiorach poszczególnych gatunków. Trzeba jeszcze kilka dni poczekać. Jedno wiadomo na pewno - zbiory będą mniejsze o kilkadziesiąt procent i to zarówno w odniesieniu o poprzedniego sezonu, jak tez średniej wieloletniej - przyznał. 

- Choć przymrozki mają wymiar klęski żywiołowej, to jednak z prawnego punktu widzenia takową nie są. Nie ma więc potrzeby ogłaszać takiego stanu, bo oznaczałoby to wręcz opóźnienie potencjalnej pomocy. Ogłoszenie stanu klęski żywiołowej oznacza miedzy innymi ograniczenie roli samorządu gminnego, a to tylko opóźniony powołanie komisji o szacowania strat i wydłużenie terminu oczekiwania na wsparcie - tłumaczy szef Związku Sadowników. 

Jak mówi, ze względu na niemożliwość ubezpieczenia upraw od przymrozków i ich stosunkowo wysokie ceny, zwróciliśmy się (jako Związek Sadowników RP) do Ministra Rolnictwa Krzysztofa Jurgiela z prośbą o uruchomienie pomocy. - Widzimy to w znanej z poprzednich lat formule rekompensat na każdy hektar uszkodzonych gatunków. Najprościej byłoby to zrobić w oparciu o dane podawane do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa we wniosku o dopłaty obszarowe. Trudno bowiem znaleźć w naszym kraju gospodarstwo, które nie poniosło strat. Ponadto, ze względu na to, że straty są też w wielu innych krajach Unii Europejskiej istnieje szansa na uruchomienie specjalnej pomocy z unijnego budżetu. Zjawisko ma więc wymiar międzynarodowy i stawia w trudnej sytuacji cały nasz sektor. Potrzeba pilnego wystąpienia naszego Ministra o taka właśnie akcję. Mam nadzieje, ze dojdzie do złożenia przez nasz kraj takiego wniosku - komentuje Maliszewski. 

Według niego, istnieje też pilna potrzeba nowelizacji zasad ubezpieczenia. - Związek Sadowników RP na posiedzeniu Sejmowej Komisji Rolnictwa przedstawił swoją autorską propozycję powołania specjalnego Funduszu Klęskowego, który byłby naszym zdaniem zdecydowanie bardziej skuteczny niż obecny system ubezpieczenia upraw w firmach komercyjnych. Ten sezon wyraźnie pokazał, że aktualne rozwiązania są fatalne. Ciągle bowiem trwa dyskusja, czy bardziej sprawę zawalił Rząd i Minister, czy firmy ubezpieczeniowe. Pomocy natomiast niej otrzyma prawie nikt. Tak dalej być nie może! - podsumował. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM