Maliszewski: Nowe przepisy będą utrudniać legalne pozyskiwanie pracowników ze Wschodu

Autor: www.sadyogrody.pl 10 sierpnia 2017 09:24

Maliszewski: Nowe przepisy będą utrudniać legalne pozyskiwanie pracowników ze Wschodu Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, poseł PSL/ fot. PTWP

Niestety nowe przepisy zamiast ułatwiać będą utrudniać legalne pozyskiwanie pracowników ze Wschodu. Pomimo, że wydłuży się okres ich legalnej pracy do 9 miesięcy w ciągu, to inne zmiany są bardzo złe - mówi serwisowi www.sadyogody.pl Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, poseł (PSL). 

Maliszewski tłumaczy, że przyszłość polskiego sadownictwa w ogromnej mierze zależy od dostępu do taniej siły roboczej. - Do tej pory wygrywaliśmy konkurencję m.in. dlatego, że nie musieliśmy tyle płacić za zbiór i inne prace w gospodarstwie, ile musza płacić plantatorzy w Niemczech, Holandii, czy Włoszech. Dzięki temu powstawały nowe nasadzenia. Szczególnie szybko rosły powierzchnie upraw o dużym zapotrzebowaniu na pracowników do zbioru, jakimi są owoce miękkie - borówki, maliny, truskawki - przyznaje. 

- Do tej pory mieliśmy najlepsze wśród krajów europejskich zasady zatrudniania cudzoziemców. Dzięki staraniom Związku Sadowników RP wywalczyliśmy to sobie konsekwentnie wymuszając upraszczanie procedur zapraszania obcokrajowców, w tym szczególnie chętnie u nas pracujących Ukraińców. Także sukcesywnie w minionych latach broniliśmy się przed próbami pozbawienia nas tych preferencji. Byliśmy w tym skuteczni - komentuje. 

Co się zmieni w zatrudnianiu cudzoziemców? - Przede wszystkim prosty mechanizm polegający na zwykłej rejestracji oświadczeń w Powiatowym Urzędzie Pracy zostanie zastąpiony składaniem obszernego wniosku i oczekiwaniem na wydanie zgody przez starostę. Poza tym została wprowadzona opłata od każdego takiego składanego wniosku w kwocie 30 zł, co w niektórych przypadkach będzie oznaczało niemałe obciążenia finansowe. Dodatkowo wprowadzono limity wydawania przez starostę zezwoleń - zarówno w odniesieniu do danego powiatu, jak tez konkretnego gospodarstwa. Zważywszy, że często zagraniczny pracownik przyjeżdża do innego pracodawcy iż to, do którego został zaproszony, może to oznaczać niemożliwość wystąpienia o kolejne potrzebne zezwolenie - apeluje Maliszewski. 

- Szkoda, że propozycje, które składał Związek Sadowników RP nie zostały uwzględnione, bo one wychodziły na wprost oczekiwań rolników. Chcieliśmy m.in., żeby wnioski były składane w gminach i to wójt podejmowałby decyzję. Chcieliśmy też zniesienia limitów zezwoleń i zniesienia opłat - dodaje. 

Według Mirosława Maliszewskiego, nowe przepisy słusznie wywołują zaniepokojenie, bo raczej będą utrudniać, niż ułatwiać nam życie. - Warto jednak uczciwie przyznać, że udało nam się mimo wszystko wprowadzić sporo zmian w stosunku do pierwotnych propozycji rządu i nie będziemy pozbawieni dostępu do pracowników z Ukrainy. Koszty ich zatrudniania i zasady będą jednak bardziej niż do tej pory uciążliwe - podsumował prezes Związku Sadowników RP. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM