Maliszewski: Niezagospodarowane jabłka powinny trafić do biogazowni

Autor: PM, portalspozywczy.pl 15 stycznia 2015 07:23

Maliszewski: Niezagospodarowane jabłka powinny trafić do biogazowni Mirosław Maliszewski, poseł PSL, prezes Związku Sadowników RP

- Podnosimy propozycję, aby w ramach środków krajowych lub europejskich skierować część jabłek do produkcji energii w biogazowniach. Z tego tytułu plantator otrzymałby rekompensatę rzędu 40-50 gr/kg - mówi serwisowi sadyogrody.pl, Mirosław Maliszewski, poseł PSL, prezes Związku Sadowników RP.

Embargo spowodowało nadwyżkę podaży jabłek, którą trudno zagospodarować na rynku, i która powoduje znaczny spadek cen. Dlatego trzeba przeznaczyć część owoców na cele niekonsumpcyjne.

- Zagospodarowanie części zbiorów jako surowiec dla biogazowni wydało nam się dobrym pomysłem. Jako sadownicy przeprowadziliśmy rozeznanie czy biogazownie mogłyby i chciałyby przerabiać nasze jabłka. Spotkaliśmy się z pozytywnym odzewem. Dlatego podnosimy propozycję, aby w ramach środków krajowych lub europejskich skierować część jabłek do produkcji energii. Z tego tytułu plantator otrzymałby rekompensatę rzędu 40-50 gr/kg. Taka oferta jest atrakcyjna dla sadowników, a ponadto zdjęłaby z rynku nawet 250 tys. ton jabłek. To rozwiązałoby problem zbytu jabłek – przynajmniej do okresu wiosennego. Wydatki na taki program byłyby porównywalne do kosztów wsparcia „de minimis”, które wyniosły ok. 100 mln zł – komentuje Mirosław Maliszewski..

Jak podkreśla, jedna z grup producentów już podjęła współpracę z biogazowniami i skierowała do takiego zakładu blisko 4 tys. ton owoców –w ramach unijnych rekompensat. 

- Co ciekawe, taki mechanizm wsparcia przewiduje prawo unijne i dziwimy się, że w drugim polskim rozporządzeniu o zdjęciu z rynku 18 tys. ton surowca, nie znalazła się możliwość zagospodarowania jabłek w biogazowniach. Naszym zdaniem ten sposób jest skuteczniejszy niż przeznaczania jabłek na cele charytatywne, ponieważ nie powoduje zakłócania rynku oraz konsumpcji. Nadwyżka, która normalnie trafiłaby do Rosji, w dużej części przeznaczona byłaby na cele niespożywcze, a kierowanie owoców do organizacji charytatywnych jest pewną formą ingerencji w rynek – mówi prezes Związku Sadowników RP.

ZSRP potwierdza, że można było przeznaczyć te 100 mln zł z tytułu pomocy de minimis na przeznaczenie jako surowiec do biogazowni – choć na razie nie ma odpowiednich rozwiązań prawnych w tym zakresie.

- Jeśli cena tych jabłek wyniosłaby 40 gr/kg, można byłoby na trwale wycofać z rynku 250 tys. ton owoców. Program de minimis ma niestety wymiar jedynie pomocy socjalnej i nie ma znaczenia rynkowego. To tak naprawdę dopłata kilku groszy do jednego kilograma wyprodukowanych jabłek i pozwala na niewielką poprawę finansów gospodarstwa – mówi Maliszewski.

W pierwszej transzy pomocy część producentów skorzystała – w ramach dopłat unijnych - z możliwości biodegradacji owoców, oddania ich do organizacji charytatywnych oraz niewielka grupa producentów przeznaczyła jabłka na surowiec do produkcji biogazu. Później można było skorzystać z pomocy de minimis, czyli dopłaty do każdego hektara upraw. Jednak do kwoty tej dopłaty trzeba było odliczyć wielkość pomocy, z której producent skorzystał (jeśli skorzystał) w ramach rekompensat unijnych. Jeśli dany producent przeznaczył owoce lub warzywa z danej działki na cele charytatywne lub do utylizacji, nie mógł otrzymać pomocy de minimis adekwatnej do areału upraw.

Przypomnijmy, w grudniu KE ogłosiła, że w I półroczu 2015 r. możliwe będzie przeprowadzanie kolejnych operacji wycofania z rynku m.in. jabłek, gruszek, a także pomidorów, marchwi, papryki słodkiej oraz ogórków. Nad tym projektem czuwa Ministerstwo Rolnictwa. Został on skierowany do konsultacji publicznych. Jest wiele uwag organizacji branżowych, o których można przeczytać na www.sadyogrody.pl! 

Czytaj także: Producenci owoców: Przyjęcie rozporządzenia o wsparciu skończy się katastrofą

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM