Maliszewski: 1,5 tony jabłek na hektar do wycofania to kropla w morzu potrzeb

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 05 października 2016 09:15

Maliszewski: 1,5 tony jabłek na hektar do wycofania to kropla w morzu potrzeb Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, poseł PSL/ fot. PTWP

- Nabór pokazał, że kryzys w sadownictwie jest bardzo odczuwalny. Pokazał też, że embargo przynosi ogromne straty. Świadczy o tym ogromne zainteresowanie ze strony sadowników mechanizmem wycofywania. W tym roku zgłosiła się rekordowa ilość gospodarstw – mówi w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP.

- Okazało się też, że mieliśmy - jako ZSRP - rację mówiąc, że przyznany Polsce limit jest niewystarczający. Wskaźnik redukcji na poziomie 0,05 oznacza, że limit na jeden hektar wyniesie tylko 1,5 tony jabłek. To kropla w morzu potrzeb każdego gospodarstwa – przyznaje.

Maliszewski tłumaczy, że istnieje realne ryzyko niewykorzystania nawet tak małego limitu, bo dla małego kilkuhektarowego gospodarstwa może być nieatrakcyjne zawiezienie jabłek do daleko położonych organizacji charytatywnych, nie mówiąc już o skierowaniu tak małych partii do biogazowni.

- Tegoroczny nabór pokazuje również pilną potrzebę szybkiego wnioskowania przez Polskę do Komisji Europejskiej o przyznanie znacznie większego limitu, ze szczególnym uwzględnieniem biogazowni. Jeśli nie będzie reakcji unijnych urzędników konieczne będzie uruchomienie podobnego mechanizmu w oparciu o krajowe przepisy i środki z naszego budżetu – podsumował Maliszewski.  

Przeczytaj również: ARR określiła wysokość współczynnika przydziału w ramach wycofania owoców i warzyw z rynku

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM