Kiedy i jaka pomoc po przymrozkach?

$data.author.description Autor: www.farmer.pl 20 maja 2017 08:21

Kiedy i jaka pomoc po przymrozkach? fot. shutterstock.com

Trwa szacowanie strat wywołanych wiosennymi przymrozkami – obecnie oszacowano je na ponad 12 mln zł. Po zakończeniu szacowania i określeniu zakresu potrzebnego wsparcia, pomoc zostanie udzielona w zależności od uprawy i regionu – podaje Farmer.pl.

 

Wiceminister Jacek Bogucki zapowiedział w sejmowej Komisji Rolnictwa, że „nie po to powołujemy komisje, żeby szacować dla samego szacowania, ale po to, żeby ocenić konieczność udzielenia pomocy i tej pomocy udzielić.”

Potrzebny jest jednak czas: - Ale też prosiłbym moich kolegów, szczególnie z opozycji, którzy jeszcze półtora roku temu mieli szansę na to, żeby stworzyć dobre systemy, a ich nie stworzyli – jeśli dzisiaj krytykują, to prosiłbym, żeby dali państwu i rolnikom trochę czasu. Nie mówmy, że już trzeba wypłacić odszkodowania, bo ja jeszcze nie znam rolnika, który zebrał plony i uzyskał dochód. W związku z tym jak nie uzyskał dochodu, to i nie mógł go jeszcze stracić – studził emocje Jacek Bogucki.

Jak zadeklarował wiceminister, rząd nie zostawi rolników samych sobie, na pewno będzie starać się wspomagać ich w tej trudnej sytuacji -  ale po ostatecznym oszacowaniu strat. Będą przy tym uwzględnione zmiany w cenach skupu:

- Jeśli cena skupu wzrosłaby na tyle, że wyrówna straty większości gospodarstw, no to pomoc przydzielimy tym, którzy straty ponieśli w 100 proc. lub w 80 proc. czy 90 proc. Chcemy z pomocą jak najbardziej trafić do tych, którzy ponieśli realne i rzeczywiste szkody. W każdym przypadku będzie inaczej; w przypadku każdej uprawy i każdego regionu będzie to trochę inaczej wyglądało.

Sadownicy wskazywali, że nie wszystkie szkody w sadach da się ocenić od razu. Wiceminister zapowiedział wydłużenie terminu szacowania szkód w sadach:

- Zweryfikujemy te dwa miesiące. Przez te dwa miesiące to właściwie chodziło o to, żeby jak najszybciej odbywało się szacowanie, aby nie przedłużać udzielania pomocy, wypłaty środków; ale też, żeby nie umknęło to, co jest ważne w rolnictwie, że komisja przyjeżdża szacować, kiedy już uprawy nie ma na polu. Rozumiem, że w przypadku upraw sadowniczych to jest trochę jeszcze bardziej skomplikowane i często rzeczywiście, gdy mówimy o skutkach z kwietnia, to kwiecień, maj – w czerwcu jeszcze nie wszystko da się ocenić.

Jacek Bogucki podkreślił, że wojewodowie już po pierwszych przymrozkach dostali informację i zalecenie, aby komisje były powoływane. - Jeśli gdzieś komisja nie jest powołana, to tylko dlatego, że miejscowe władze samorządowe nie złożyły takiego wniosku - mówił.

Więcej czytaj na www.farmer.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM