KE: Polskie rolnictwo dobrze sobie radzi na rynkach międzynarodowych

Autor: PAP 21 września 2016 15:24

Polskie rolnictwo świetnie sobie radzi na rynkach międzynarodowych, saldo w handlu rolnym jest dodatnie i wynosi 7,7 mld euro - poinformował w środę sejmowe komisje dyrektor generalny ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich w Komisji Europejskiej Jerzy Plewa.

Wraz z przedstawicielem Ministerstwa Rolnictwa przedstawiał on posłom z komisji rolnictwa i komisji ds. UE informację nt. istotnych dla Polski kwestii związanych z sektorem rolniczym w negocjowanej między UE i USA umowie o wolnym handlu (TTIP).

"Polskie rolnictwo, jeśli chodzi o rynki zewnętrzne, radzi sobie bardzo dobrze. W ostatnich 10 latach, a nawet od roku 2004 eksport polskiej żywności na rynki poza Polską wzrósł sześciokrotnie. Obecnie wynosi 23,6 mld euro. Import jest znacznie niższy, bo wynosi 15,9 mld euro, a więc Polska ma dodatnie saldo handlowe 7,7 mld euro rocznie" - powiedział Plewa, powołując się na dane Agencji Rynku Rolnego oraz statystyki unijne.

"Sześciokrotny wzrost eksportu polskiej żywności jest bezprecedensowy. Nie ma drugiego takiego przypadku, który by pokazywał podobne liczby" - dodał.

Przypomniał, że polskie rolnictwo jest bardzo mocno zintegrowane z rolnictwem unijnym i obecnie 82 proc. eksportu to eksport na rynki innych państw członkowskich.

Odnosząc się negocjowanej umowy TTIP, przypomniał, że cała UE jest eksporterem netto żywności i ten eksport sięga 129 mld euro. "Ze Stanami Zjednoczonymi, które są naszym największym partnerem, dodatnie saldo handlowe wynosi właśnie 7 mld euro netto. Wartość eksportu to 19 mld euro" - powiedział dyrektor.

"A więc mimo tych różnic, jeśli chodzi o strukturę rolnictwa, mimo tych bardzo często rozpowszechnianych informacji, że rolnictwo unijne, w tym polskie jest niekonkurencyjne, liczby są zupełnie inne" - podkreślił dyrektor.

Wskazał również, że celem każdego porozumienia handlowego jest wypracowanie lepszych warunków do funkcjonowania zarówno dla producentów, jak i eksporterów. "I w porozumieniu ze Stanami Zjednoczonymi poszukujemy właśnie takich warunków" - wyjaśnił.

Zauważył, że mimo wspólnych wartości i interesów strategicznych UE i USA, firmy po obu stronach Atlantyku konkurują ze sobą i ich różnice ujawniają się w trakcie negocjacji. W sprawach rolnych - zaznaczył - główna uwaga skupiona jest na taryfach i pozataryfowych ograniczeniach w handlu.

Podkreślił też, że UE ma swoje interesy ofensywne, jak np. rynek mleczarski.

Obecny na posiedzeniu wiceminister rolnictwa Ryszard Zarudzki wskazał, że największy postęp MRiRW odnotowuje w negocjacjach taryfowych, które są głównym celem strony amerykańskiej i które na razie nie gwarantują zapewnienia odpowiedniej ochrony dla towarów uznanych przez UE za wrażliwe.

"W kwestiach istotnych dla Unii Europejskiej, które wiążą się z ochroną europejskiego modelu rolnictwa, zapewnieniem utrzymania w Unii obecnego poziomu jakości i bezpieczeństwa żywności, likwidacją barier pozataryfowych w dostępie do rynku USA negocjacje są znacznie mniej zaawansowane" - wskazał.

"Nie wydaje się, aby istniały obecnie warunki do finalizacji negocjacji TTIP" - przyznał wiceminister.

Według niego Polskę satysfakcjonowałoby zapewnienie odpowiedniej ochrony najbardziej wrażliwych dla Unii Europejskiej produktów, utrzymania obecnego poziomu unijnych wymagań SPS (sanitarnych i fitosanitarnych) wobec importowanych produktów, eliminacji bądź przynajmniej realnego ograniczenia barier pozataryfowych w dostępie do rynku USA, a wreszcie przygotowania mechanizmów łagodzących dostosowania strukturalne w rolnictwie UE, które pociągnie za sobą liberalizacja handlu rolnego ze Stanami Zjednoczonymi, w tym - dodatkowe środki finansowe.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM