Izdebski: Na spotkaniu dot. problemów plantatorów porzeczki zostaliśmy zignorowani (zdjęcia)

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 16 lipca 2015 14:46

Rozmowy, w siedzibie prezesa Rady Ministrów, na temat postulatów plantatorów czarnej porzeczki, nie powiodły się. - Nie ma tego nawet co komentować. Zostaliśmy po raz kolejny  zignorowani. Minister nawet nie przysłał na to spotkanie kogoś rangi wice ministra, a jedynie dyrektora departamentu, który nie zna naszych problemów. Osoba ta może co najwyżej przekazać nasze postulaty dalej, co oznacza że po raz kolejny zostaliśmy zlekceważeni – mówił Sławomir Izdebski po spotkaniu w siedzibie Prezesa Rady Ministrów dotyczącego problemów plantatorów czarnej porzeczki.

Rolnicy chcą podejmować rozmowy z władzami. – Wykazujemy dobrą wolę, przyjeżdżamy za własne środki aby dojść do porozumienia, nie chcemy tylko protestować ale także rozwiązywać swoje problemy na drodze negocjacji. Jednak jeśli w sytuacji, kiedy przychodzi osoba i mówi, że możemy rozmawiać jednak nie jest osobą decyzyjną to jest to zwyczajna kpina i poniżenie – dodał.

Plantatorzy chwilowo zawieszają protest na drodze krajowej nr 19 w Kózkach. – W tej chwili jedziemy do domu i będziemy się zastanawiać się co dalej. Być może w przyszłym tygodniu nastąpi eskalacja protestu, bo tak dalej być nie może. W przyszłym tygodniu spotkamy się z rolnikami i ustalimy jakie działania podejmiemy w kolejnych dniach – mówił Izdebski.

- Dyrektor departamentu stwierdził, że trwają prace aby rozwiązać ten problem, jednak w zeszłym roku mówiono nam dokładnie tak samo. Żaden problem nie został rozwiązany, ani w produkcji owoców ani w innych działach rolnictwa – dodał.

- W tym momencie czekamy na powrót ministra rolnictwa, tym samym zawieszając protest. Jednak nie oznacza to, że się poddajemy. Determinacja producentów owoców miękkich jest ogromna – zapewniał jeden z plantatorów, który brał udział w delegacji.

Czego oczekują rolnicy?

- Przede wszystkim sprawdza się to, co mówiłem już podczas rolniczych protestów. Minister Rolnictwa nie realizuje postulatów rolników. Nadchodzi czas zbiorów owoców miękkich, a produkcja czarnej porzeczki przestała być opłacalna – jak można sprzedać porzeczkę na 0,40 zł/kg jeśli koszt wyprodukowania wynosi 1 zł/kg? Rozumiem niższe ceny, jednak kiedy rolnik musi dokładać do produkcji mając kredyty to jest to ogromne zagrożenie, które wynika z braku opłacalności a tym samym prowadzi do upadku gospodarstw. W przypadku czarnej porzeczki chcemy ustalenia ceny minimalnej, która będzie zagwarantowana ustawowo. To nie zostało zrobione, a ustawa która miała zagwarantować rolnikom 1,60 za kilogram czarnej porzeczki nie została uchwalona. Rolnicy zostali pozostawieni sami sobie – skomentował Sławomir Izdebski. 

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI