Inwestycje w gospodarstwach sadowniczo-ogrodniczych położonych na obszarach Natura 2000

Autor: Albert Katana; www.sadyogrody.pl 08 lutego 2016 08:37

Inwestycje w gospodarstwach sadowniczo-ogrodniczych położonych na obszarach Natura 2000 fot. shutterstock

Właściciele gospodarstw sadowniczo-ogrodniczych znajdujących się na terenach objętych programem Natura 2000 mogą prowadzić swoją działalność tak, jak chcą – pod warunkiem, że ich działanie nie prowadzi do niszczenia chronionych gatunków, siedlisk, ekosystemów itd. Bo tak naprawdę jedynym zakazem, jaki obowiązuje na obszarach chronionych programem Natura 2000 jest zakaz zabijania - cała reszta jest pochodną tej fundamentalnej zasady.

Popularna piosenka mówi - chłop żywemu nie przepuści. Nie jest to twierdzenie na wyrost – spośród wielu dzikich zwierząt żyjących na wsi chyba tylko bocian i pszczoła nie są tępione. Inne - żaba, ślimak, wróbel, zając, nie mówiąc już o dziku czy bobrze - mają złą sławę niszczycieli ludzkiego dorobku. O tym, jak błędne jest to przekonanie, mówi nam historia.

W latach 1958-1962 przewodniczący Komunistycznej Partii Chin Mao Tse-Tung nakazał wybicie wszystkich wróbli w Chinach. Jego zdaniem ptaki te wyjadały ziarno na zasiewy, przez co plony były niskie. Miliony Chińczyków z zapałem zabrały się do wykonania woli wodza i w krótkim czasie chińskie wróble praktycznie wyginęły. Jednak plony nie zwiększyły się, gdyż zjadła je szarańcza i inne owady, do tej pory zjadane przez wróble. Z głodu umarło wówczas 40 mln ludzi.

W Polsce wróbel też dziś jest rzadkością, gatunkiem ściśle chronionym. Niegdyś powszechnie spotykany, ginie z powodu działań człowieka - skażenia gleby i intensyfikacji rolnictwa, przez co jest coraz mniej owadów, braku kur na podwórkach, a więc braku łatwo dostępnego ziarna, ocieplania elewacji budynków, krycia dachów blachą, dachówką itp, i ogólnie nowoczesnego budownictwa które pozbawia wróbli miejsc lęgowych.

Oczywiście nie chodzi o to, by mieszkać w domu pod strzechą, lecz by zrozumieć, że dzikie zwierzęta nas chronią: wróble przed plagą owadów, wilki przed bakteriologiczną bombą w postaci ciał nieżywych zwierząt w lasach, ryby przed komarami, bo zjadają ich larwy. Przyroda to coś, dzięki czemu żyjemy, i tak naprawdę Natura 2000 chroniąc przyrodę, chroni ludzi.

Generalnie obszary Natura 2000 nie są objęte restrykcjami, które utrudniają zarabianie pieniędzy. Natomiast jeśli właściciel gospodarstwa jest zobowiązany do ochrony znajdujących się na jego terenie roślin, zwierząt, siedlisk itp., co  skutkuje ograniczeniem intensywnej produkcji, straty finansowe z tego tytułu może zrekompensować korzystając z PROW – programu rolnośrodowiskowo-klimatycznego, z dwoma pakietami: “Cenne siedliska i zagrożone gatunki ptaków na obszarach Natura 2000” oraz “Cenne siedliska poza obszarami Natura 2000”.

Nie dotyczy to raczej gospodarstw sadowniczo-ogrodniczych (GSO). Praktyka wskazuje, że na terenach tych gospodarstw nie występują siedliska zagrożonych gatunków ptaków, takich jak rycyk, kszyk, krwawodziób, czajka (890 zł/ha), wodniczka (1199 zł/ha), dubelt oraz kulik wielki (1070 zł/ha), derkacz (642 zł/ha). Nie ma w tych gospodarstwach również zmiennowilgotnych łąk trzęślicowych (1276 zł/ha), zalewowych łąk selernicowych i słonorośli (1043 zł/ha), muraw (1300 zł/ha), półnaturalnych łąk wilgotnych (911 zł/ha) lub świeżych (1083 zł/ha), torfowisk  (600 zł/ha lub 1206 zł/ha, w zalezności od wymogów).

Fakt, że nie znajduje się tu nic, co można by przypisać do gospodarstwa sadowniczo-ogrodniczego wskazuje, że Natura 2000 nie narzuca również żadnych wymagań dotyczących GSO położonych na jej obszarach.

Przykładem obszaru Natura 2000, na którym znajdują się gospodarstwa sadowniczo-ogrodnicze jest Dolina Dolnej Pilicy. Obszar obejmuje między innymi gminy Białobrzegi, Promna, Wyśmierzyce, Nowe Miasto nad Pilicą, Mogielnica, Warka. W Pilicy żyje w niej wiele gatunków ryb – np. różanka, piskorz, koza złotawa, wzdręga, kiełb, krąp, jelec, jaź, kleń, szczupak, miętus, okoń, jazgarz, sandacz, śliz; są bobry i wydry; są rzadkie ptaki: nurogęś, brodziec piskliwyo, cyranka, derkacz, lelek (6 z 32 gatunków żyjących tu ptaków jest zagrożonych wyginięciem). Rośnie tu 575 gatunków roślin, w tym rzadkich, zagrożonych i prawnie chronionych. Lasy w Dolinie zajmują 33 proc. powierzchni, łąki i pastwiska 32,59 proc., tereny rolnicze 25 proc., a tereny zabudowane - jedynie 2,45 proc..

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM