Grupy mają problemy finansowe. Sandomierski Owoc nie jest jedynym przypadkiem

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 26 stycznia 2017 10:19

Grupy mają problemy finansowe. Sandomierski Owoc nie jest jedynym przypadkiem fot. shutterstock

W momencie kiedy grupy podejmowały decyzje o wejściu w proces inwestowania, rozbudowie nikt nie spodziewał się, że któregoś dnia jak cięciem noża odetnie nam się rynek rosyjski, który stanowił dla wielu firm 90 proc. eksportu. Nikt tego nie przewidywał! - mówił Waldemar Żółcik, prezes Unii Owocowej podczas spotkania sadowniczego w Sandomierzu.

Waldemar Żółcik przyznał, że grupa Owoc Sandomierski jest jednym z przypadków, który nie jest w stanie sobie poradzić. - Obecnie wiele grup ma do czynienia z mniejszymi, czy większymi problemami finansowanymi jednak skutki takich kłopotów są odczuwalne w każde grupie po wprowadzeniu embarga - dodał.

- Według mnie ktoś wykalkulował że opłacałoby się wprowadzić embargo dlatego, że zaboli to głównie polaków. Polska rozwijała się bardzo dynamicznie, mieliśmy dość dobre nadwyżki w eksporcie owoców czym wielokrotnie chwalił się minister Sawicki. Branża sadownicza jeszcze trzy lata temu wyglądała zupełnie inaczej. Każda z grup miała zbyt, każda miała rosnące potrzeby zakupowane, każda z nich miała obrót i powoli rozglądała się i inwestowała w promocje na nowych rynkach jeżdżąc na różne targi. Natomiast 1 sierpnia 2014 roku nagle odcięto nam główny rynek zbytu. Uważam, że ciężko byłoby poradzić sobie w jakiejkolwiek firmie obojętnie czy korzystałaby z dotacji czy nie. Nie tylko grupy padają, warto podkreślić, że również firmy zmieniają swoje portfolio sprzedażowe. Osoby, które wcześniej handlowały jabłkami często dzisiaj robią już coś innego - podkreślał Żółcik. 

Jak mówił prezes Unii Owocowej, skutki rosyjskiego embarga odczuwalne są dla wszystkich grup. -Jednak w mojej ocenie uczciwość zarządu wobec udziałowców i udziałowców wobec zarządu będzie w tym momencie najważniejszym kryterium tego czy poszczególne grupy się obronią czy nie. Teraz okaże się, która spółka ma prawdziwych, uczciwych udziałowców i rzetelnych członków. Jeżeli zarząd ma strategie na dalsze funkcjonowanie to przy wzajemnej lojalności część firm poradzi sobie - tłumaczył. 

Janusz Stasiak, prezes grupy San Export Group z Sandomierza powiedział, że nie czuje się upoważniony do ujawniania szczegółów dotyczących grupy Sandomierski Owoc, ponieważ jest to sprawa tej spółki, udziałowców, zarządu. - W Polsce niestety część grup ma problemy finansowe. Pomijam już źródła tych problemów, ponieważ ciężko jednoznacznie ocenić czy to jest kwestia przeinwestowania w okresie kiedy programu wsparcia były hojne, czy też jest to problem standardów zarządzania. Generalnie bardzo źle, że od jakiegoś czasu mamy do czynienia z procesem rosnących trudności finansowych grup. W przypadku tej grupy producenckiej z punktu widzenia San Export Group, kłopoty grupy Sandomierski Owoc są fatalną informacją. Życzę zarządowi, żeby jakoś sobie poradził z tymi problemami, ponieważ bez sprawnych grup, bez ich zasobów logistycznych będzie jeszcze gorzej niż w tej chwili - przyznał Janusz Stasiak. 

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM