Ekspert BAAK o finansowaniu grup producenckich

Autor: www.sadyogrody.pl 02 grudnia 2015 15:23

Ekspert BAAK o finansowaniu grup producenckich Krzysztof Dresler, członek zarządu BAAK Biura Analiz Aplikacji Kredytowych

- W moim przekonaniu o płynności finansowej grup producenckich decydują dwa elementy. Pierwszy związany wprost z rynkiem rolnym, tzn. relacja popytu i podaży, która ustalając cenę produktu, wyznacza de facto pasmo marży, którą grupa może realizować. Drugi czynnik nie jest intuicyjnie związany z płynnością, ale ma niebagatelne dla niej znaczenie - mówi Krzysztof Dresler, członek zarządu BAAK, Biura Analiz Aplikacji Kredytowych (www.baak.com.pl).

- Jesteśmy na finalizacji pierwszej kilkuletniej perspektywy finansowej Unii Europejskiej. Wielu producentów rolnych podjęło się modernizacji swojej infrastruktury oraz założyło grupy producenckie, aby lepiej konkurować na jednolitym rynku rolnym Unii. Realizacja projektów inwestycyjnych, często z kilkudziesięciomilionowym wsparciem dotacyjnym, wymagała zaangażowania własnych środków, często także znacznej wielkości. Dofinansowanie np. 75 proc. procent inwestycji oznacza wszak, że 25 proc. producent musi zainwestować z własnej kieszeni. To bardzo dużo i w wielu przypadkach właśnie projekty „unijne” czasowo znacznie osłabiły płynność producentów, prowadząc jednakowoż do znacznego wzrostu majątku. Czyli mamy sytuację, w której zwiększyliśmy jakość produkcji, ale brak wystarczających kapitałów własnych mógł naruszyć fundamenty płynności finansowej grup. Warto podkreślić, że w innych krajach tzw. Starej Europy dofinansowania projektów rynku rolnego dochodziły nawet do 100 proc., dzięki czemu nie naruszano tam kapitałów własnych producentów - mówi Krzysztof Dresler.

Jego zdaniem jeszcze inną kwestią jest deficyt w Polsce banków, których profil i zadania związane byłyby wprost z wspieraniem kredytowym projektów np. rolnych lub bardziej ogólnie realizowanych z dotacją. - Mamy co prawda historycznie dedykowany do segmentu rolnego BGŻ, jednak przechodzi on w tej chwili procesy konsolidacyjne w dużej grupie europejskiej i dopiero redefiniuje politykę kredytową. Producent rolny musi więc, pilnować produkcji, zabiegać o dotację i jej sprawne rozliczenie oraz dodatkowo organizować finansowanie kredytowe. Wszystkie działania niestety odrębnie, co nie służy efektywności procesu. Gdzie wiec szukać pomocy? - zastanawia się ekspert BAAK.

- Na naszym rynku nie ma zbyt wielu podmiotów o profilu takim jak BAAK, którego zarząd tworzą osoby z doświadczeniem w zarządach banków. Dziś zdobytą wiedzę udostępniamy klientom działając w ich imieniu i na ich rzecz. Jest natomiast wiele podmiotów, które nazywając się doradcami klienta formalnie działają jako pośrednik banku, w jego imieniu i na jego rzecz. Taka sytuacja powoduje, że nikt w praktyce nie reprezentuje interesu klienta. Odpowiedź jest prosta, należy korzystać z wsparcie profesjonalistów pod warunkiem, że mamy pewność iż reprezentują tylko i wyłącznie interes klienta, co łatwo ocenić ustalając kto pokrywa koszty usługi doradcy. Jeśli nie klient to jego interes nie jest w centrum - twierdzi Krzysztof Dresler.

Czy Pana zdaniem możliwy jest lojalny układ handlowy – w relacjach między producentami, grupami a dystrybutorami?

- Tak to jest jak najbardziej możliwe, z tym że wymaga wprowadzenia w pełni przejrzystego i rynkowego mechanizmu kontraktowania i rozliczania efektów pomiędzy trzema głównymi składowymi łańcucha wartości w produkcji rolnej: producent, grupa producencka, dystrybutor. Każda ze stron chciałaby oczywiście jak największą część „tortu” zachować dla siebie, minimalizując ryzyko związane z własnym zobowiązaniem - dodaje ekspert.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM