Budowa linii energetycznej przyczyni się do znacznego pogorszenia warunków gospodarowania

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 14 lipca 2016 09:57

Budowa linii energetycznej przyczyni się do znacznego pogorszenia warunków gospodarowania Budowa linii wysokiego napięcia na trasie Kozienice – Ołtarz budzi wiele emocji / fot. pixabay

Budowa linii wysokiego napięcia na trasie Kozienice – Ołtarz budzi wiele emocji. Ma ona przebiegać przez tereny sadownicze gmin Warka, Chynów i Grójec, na co nie zgadzają się okoliczni ogrodnicy. Budowa linii wymaga postawienia słupów o podstawie zajmującej 144 mkw, a szerokość zajmowanego przez linię pasa będzie wynosiła około 70 metrów co będzie wiązało się ze zmniejszeniem powierzchni gospodarstw i utrudnieniach w pracy na pozostałym terenie.

- Budowa tej linii jest szczególnie niekorzystna dla gospodarstw położonych w jej sąsiedztwie. Oprócz potencjalnej szkodliwości dla zdrowia ludzi, przyczyni się do znaczącego pogorszenia warunków gospodarowania. Teren pod nią jest praktycznie wyłączony z możliwości dokonywania budowy nowych lub rozbudowy istniejących budynków mieszkalnych i gospodarczych – tłumaczy w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP.

Dodaje, że ponadto uprawy sadownicze są dość wysokie i wymagają wykonywania oprysków, w czym nisko położone druty mogą przeszkadzać i stanowić niebezpieczeństwo.

- Podobnie z budowa siatek przeciwgradowych, czy instalacji przeciwprzymrozkowych. Warto tez wspomnieć o spadku cen działek znajdujących w pobliżu takich linii – przyznaje Maliszewski.

Jak dowiedział się nieoficjalnie serwis www.sadyogrody.pl ogrodnicy mają dostać jednorazową rekompensatę za każdy postawiony słup na swojej działce w wysokości 1500 zł, co w ich opinii jest czystą kpiną zważywszy na znaczny spadek wartości działki na której ma zostać postawiony słup. Ponadto, gospodarowanie na działce będzie znacznie utrudnione a powierzchnia upraw zmniejszy się. Według nieoficjalnych informacji przebieg linii może zmienić się i przesunąć o 10 km w każdą ze stron. Istnieje również obawa, że w razie konieczności przesłanie większej ilości energii z elektrowni w Kozienicach kolejne slupy będą dostawiane obok tych istniejących.

Sadownicy buntują się i protestują. Część zwolenników budowy tej linii twierdzi, że prąd musi przepływać a ci, którzy tego nie rozumieją niech sami zrezygnują z korzystania z niego. Niestety taki pogląd wydaje się być dalece niestosowny, tym bardziej, że często ziemia dla ogrodników to największa wartość która zapewnia im godziwe życie.  

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI