Budowa linii energetycznej a uprawy. Czy sadownicy będą musieli oddać pieniądze z PROW?

Autor: Albert Katana, www.sadyogrody.pl 05 lipca 2016 09:13

Budowa linii energetycznej a uprawy. Czy sadownicy będą musieli oddać pieniądze z PROW? Jakie będzie wpływ budowy linii elektroenergetycznej Kozienice-Ołtarzew na sadownictwo? fot. shutterstock.com

Czy sadownicy będą musieli oddać pieniądze z PROW? O wpływie budowy linii elektroenergetycznej Kozienice-Ołtarzew z p. Agnieszką Szymańską, rzecznikiem prasowym Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, rozmawia Albert Katana.

Polskie Sieci Energetyczne SA, krajowy Operator Systemu Energetycznego, rozpoczął realizację budowy linii przesyłowej elektroenergetycznej wysokiego napięcia o mocy 2 x 400 KV, która ma połączyć elektrownię w Kozienicach z Ołtarzewem. Linia ma przebiegać przez tereny sadownicze gmin Warka, Chynów i Grójec. Budowa linii wymaga postawienia słupów o podstawie zajmującej 144 m2 (12mx12m), a szerokość zajmowanego przez linię pasa będzie wynosiła około 70 metrów. Zmniejszenie powierzchni gospodarstw i utrudnienia w pracy na pozostałym terenie spowodują obniżenie dochodów z gospodarstwa, ale również mogą przynieść straty wynikające z zobowiązań właścicieli gospodarstw – beneficjentów programów unijnych wobec Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Tymczasem inwestor w oficjalnych komunikatach stwierdza, że „planowana linia jest inwestycją celu publicznego, niezbędną dla wyprowadzenia mocy z nowo budowanego bloku w Elektrowni Kozienice (wartość inwestycji ponad 6,4 mld zł) oraz bezpieczeństwa zasilania całego województwa mazowieckiego oraz północno-wschodnich rejonów kraju”, a przebieg linii jest optymalny. Wszystko wskazuje na to, że właściciele gospodarstw mimo trwających od roku protestów znajdują się na przegranej pozycji.

Sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki Jerzy Witold Pietrewicz odpowiadając na zapytanie posła Mirosława Maliszewskiego w czerwcu 2015 r. informował, że „planowana linia 400 kV Kozienice-Ołtarzew została ujęta we wszystkich ważnych dokumentach planistycznych opracowywanych na szczeblu krajowym i wojewódzkim, czyli w Polityce energetycznej m.st. Warszawy do roku 2020, przyjętej uchwałą Rady miasta stołecznego Warszawy nr LXIX/2063/2006 z dnia 27 lutego 2006 r., Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030, przyjętej uchwałą Rady Ministrów z dnia 13 grudnia 2011 r., a następnie przyjętej przez Sejm na posiedzeniu w dniu 15 czerwca 2012 r., Strategii Rozwoju Województwa Mazowieckiego do roku 2030, przyjętej uchwałą Sejmiku Województwa Mazowieckiego nr 158/13 z dnia 28 października 2013 r., Planie Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Mazowieckiego, przyjętym uchwałą Sejmiku Województwa Mazowieckiego nr 180/14 z dnia 7 lipca 2014 r.”. Wynika z tego, że już przed ogłoszeniem terminu przyjmowania wniosków na dofinansowania można było spodziewać się, że wystąpi problem.

Albert Katana: Kiedy Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa dowiedziała się o planach budowy linii elektroenergetycznej na terenie powiatu grójeckiego? Czy podejmowała jakieś działania w celu ochrony realizacji programów unijnych przez właścicieli gospodarstw z terenu planowanej inwestycji?

Agnieszka Szymańska: Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa jest agencją płatniczą UE i zakres jej działań nie obejmuje np. ustalanie przebiegu linii energetycznych. Tego typu wiedzę Agencja może pozyskać tylko i wyłącznie od rolników, przez których tereny taka linia przebiega. ARiMR nie ma możliwość zakazania komukolwiek realizacji inwestycji, a tym bardziej inwestycji o charakterze "pro publico bono".

AK: Dotacje, które sadownicy z powiatu grójeckiego otrzymali z ARiMR w ramach PROW 2007-2013 sięgają setek milionów złotych. Wnioski złożone na dotacje z PROW 2014-2020 są w trakcie weryfikacji, przyznane kwoty również będą wysokie. Ale beneficjent PROW zobowiązany jest do osiągnięcia celu inwestycyjnego i utrzymania go przez 5 lat, co jest niemożliwe przy zmniejszonej nagle powierzchni gospodarstwa, nie może też zbyć ani wydzierżawić gruntów, na których znajduje się infrastruktura na którą została przyznana pomoc, również przez okres 5 lat, a jeśli założył sad korzystając z dofinansowania, nie może nie tylko sprzedać, ale nawet zmienić przeznaczenia terenów, na których zrealizował inwestycję. Czy sadownicy z powiatu grójeckiego będą musieli oddać pieniądze otrzymane w ramach PROW 2007-2013 i co z wnioskami złożonymi na dofinansowania z PROW 2014-2020?

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI