Boguta: O traktowaniu partnerów handlowych decydują ludzie. Nie zawsze są idealni

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 02 sierpnia 2016 09:09

Boguta: O traktowaniu partnerów handlowych decydują ludzie. Nie zawsze są idealni Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw/ fot. PTWP

Grupa producentów jest firmą działającą na rynku, tak, jak każda inna, stąd podlega tym samym prawom rynku. W grupie, jak w każdej firmie, o jej sposobie działania, kulturze organizacyjnej, traktowaniu partnerów handlowych (dostawców, odbiorców) decydują ludzie, a oni, co oczywiste, nie zawsze są idealni - przyznał w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw.

Dodaje, że sytuacje biznesowe, w których niejednokrotnie się znajdują też wymuszają różne, w tym niepopularne zachowania. 

- Relacje grupa – sadownik (członek lub nie członek) są niestety pochodną zasad zorganizowania lub raczej niezorganizowania rynku w ostatnich ponad dwudziestu latach. Brak umów kontraktacyjnych, czy choćby na dostawę, wolna gra rynkowa, powodują, że część uczestników rynku nie czuje się związana żadnymi zasadami prowadzenia biznesu. Liczy się doraźna korzyść, możliwość zbycia produktów, bez względu na wszystko i bez myślenia o jutrze. Być może to jakieś echa stosowanej w latach 90. ubiegłego wieku przez część przedsiębiorców, zasady, że „pierwszy milion trzeba ukraść”. Informował mnie niedawno prezes jednej z grup, że przerwali dostawę do jednego z odbiorców, bo długo zalegał im z płatnościami, dzisiaj próbuję odzyskać pieniądze w sądzie, ale słyszą od odbiorcy, że to oni są winni, bo przerywając dostawy narazili go na straty - przyznaje. 

Według niego, istnieje wiele dowodów na to, że lojalność członka grupy jest na poziomie pięciu groszy za kilogram jabłek, które to grosze powodują, że sprzedaje on owoce poza swoją grupą, prowadząc ją do upadłości, tym samym świadomie lub nie, traci swój majątek zgromadzony w grupie, to, dlaczego mamy oczekiwać, że każda grupa będzie idealnym odbiorcą?

- Grupa, czy organizacja ma prawo sprzedawać produkty od producentów niebędących jej członkami. Takie osoby są jej partnerami handlowymi, nie są to relacje członkowskie, ale oparte na ogólnych zasadach biznesu, powinna więc cechować je przede wszystkim obustronna odpowiedzialność - tłumaczy Boguta. 

Jak mówi niestety, jeszcze wiele musimy zrobić, aby nauczyć się odpowiedzialnego biznesu, żeby szanować dane słowo, podpisaną umowę, żeby szanować się nawzajem, żeby zło było nazwane złem i było potępione, a nie uważane za cnotę.

- Dzisiaj, ci wszyscy, którzy chcą uczciwie prowadzić swój biznes, a wierzę, że takich jest zdecydowana większość, powinni eliminować z obrotu tych uczestników rynku (producentów, firmy handlowe i grupy), o których wiadomo, że są, czy bywają nieuczciwi. Natomiast wobec grup należy mieć realne oczekiwania. Dotyczy to członków, ale szczególnie producentów niebędących członkami. Grupy, spółdzielczość na całym świecie działa po to, aby pomóc członkom w funkcjonowaniu na rynku, a nie po to, żeby zbawiać cały świat - podsumował Witold Boguta. 

Przeczytaj także: Grupy producenckie - druga strona medalu

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI