Akt oskarżenia dla dwóch obcokrajowców ws. dostaw ciągników Ursusa do Zambii

Autor: PAP 13 czerwca 2017 09:03

Akt oskarżenia dla dwóch obcokrajowców ws. dostaw ciągników Ursusa do Zambii fot. farmer

Akt oskarżenia dla dwóch obcokrajowców, zatrzymanych przez CBA pod zarzutem składania propozycji korupcyjnych w sprawie związanej z załatwianiem dostaw Ursusa do Zambii, trafił do sądu. Sprawą przeciw Ramowi S. i Jehonatanowi B. zajmie się sąd dla Warszawy Śródmieścia.

Obcokrajowcy - powołując się na wpływy w sferach rządowych jednego z afrykańskich państw chcieli doprowadzić do zawarcia kontraktu z polską spółką na dostawę maszyn rolniczych - poinformował Piotr Kaczorek z Wydziału Komunikacji Społecznej CBA. Dwóch cudzoziemców i polskiego przedsiębiorcę zatrzymano w akcji agentów delegatury Biura w Lublinie na początku 2017 r.

Prokuratura informowała, że chodziło o kontrakt na 100 mln dolarów, finansowany przez polski Skarb Państwa w ramach międzynarodowych umów i programów pomocowych dla Afryki. "Sam przetarg na dostawy prorozwojowe i dokonanie wyboru kontrahenta ogłasza rząd danego afrykańskiego kraju" - podała w komunikacie prokuratura.

Według CBA zatrzymani obcokrajowcy chcieli zapewnić polskiej firmie korzystne decyzje przy rozstrzygnięciu przetargu w zamian za przekazanie im 25 mln dolarów. Duża część kwoty miała być przeznaczona na łapówki dla afrykańskich urzędników - wyjaśnił Kaczorek.

Zgodnie z aktem oskarżenia jeden z podejrzanych reprezentował firmę finansową z Izraela, drugi zaś był przedsiębiorcą mieszkającym stale w Zambii. Ram S. i Jehonatan B. powoływali się na wpływy w Ministerstwie Obrony Zambii i innych urzędach.

Prokurator zarzucił oskarżonym, że w rozmowach z prezesem lubelskiego Ursusa od 14 listopada 2016 r. do 10 stycznia 2017 r. powoływali się na wpływy w dysponującej środkami publicznymi zagranicznej jednostce organizacyjnej - podała PK. Podjęli się oni również pośrednictwa w załatwieniu kontraktu na dostawy sprzętu rolniczego do Zambii wspófinansowanego przez Polskę. Chcieli to zrobić w zamian za dwie prowizje, stanowiące łącznie 25 proc. wartości kontraktu szacowanego na 100 mln dolarów - wyjaśniono.

Za czyn zarzucany obcokrajowcom grozi od pół roku do 8 lat pozbawienia wolności. Na poczet przyszłych kar prokurator zabezpieczył po pół mln zł od każdego z nich.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI