Zbigniew Chołyk: Nie patrzę z optymizmem w sadowniczą przyszłość

Autor: Aneta Gwara-Tarczyńska/www.sadyogrody.pl 05 września 2019 11:15

Zbigniew Chołyk: Nie patrzę z optymizmem w sadowniczą przyszłość Zbigniew Chołyk, prezes Zarządu Grupy Stryjno-Sad, prezes LubApple Sp. z o.o./ fot. PTWP

Polskie sadownictwo od momentu wprowadzenia rosyjskiego embarga znalazło się na zakręcie. Problemy ze sprzedażą jabłek i zdobywaniem nowych rynków, często niskie ceny, rosnąca konkurencja to tylko kilka problemów z którymi zmaga się branża. O to jakie są szanse na poprawę sytuacji na rynku jabłek zapytaliśmy Zbigniewa Chołyka, prezesa grupy producenckiej Stryjno Sad i konsorcjum LubApple.

- Mówiąc o przyszłości polskiego sadownictwa, to do tej pory byłem zawsze optymistą. Niestety moje poglądy w ostatnich sezonach trochę się zmieniają. Wiele czynników wpływa na to, że z optymizmem nie patrzę w sadowniczą przyszłość - mówi Zbigniew Chołyk.

Podstawowym problemem polskiego sadownictwa jest bez wątpienia utracony bezpowrotnie największy rynek zbytu - Rosja. - Niektórzy z nas łudzą się ciągle, że zniesienie embarga przez Federację Rosyjską na dostawy naszych owoców pozwolą powrócić do dawnych wysyłek w zakresie ilości i jakości. To nie jest prawda. Ten rynek w takiej skali został bezpowrotnie utracony - tłumaczy. 

Według Zbigniewa Chołyka problemem jest również nadprodukcja jabłek i innych owoców. - Jeśli od momentu wprowadzenia embarga przed pięcioma laty i utraty największego odbiorcy, nasza produkcja jabłek prawie się podwoiła, to coś  z ekonomią w sadownictwie jest nie tak. A nasze państwo i UE cały czas dotują zakładanie nowych sadów i plantacji. Jedyną regulacją produkcji są dla nas anomalia pogodowe: susze, gradobicia, wichury i powodzie. Jak można produkować i kalkulować swoje plony i zyski licząc właściwie tylko na szczęśliwy przebieg pogody, a tak szczerze, to licząc na nieszczęścia pogodowe u innych, w innych rejonach kraju czy Europy. Produkcję powinniśmy zmniejszać, a my ją stale zwiększamy i to ze szkodą dla jakości - apeluje. 

- Uważam siebie za średniego, bardzo przeciętnego sadownika, a że bywam w wielu różnych sadach i gospodarstwach, więc mam dużą skalę ocen na podstawie własnych obserwacji. Uważam, że w Polsce jest wielu znakomitych sadowników z bardzo dobrymi, nowoczesnymi gospodarstwami, produkującymi wspaniałe owoce. Niestety jest też wiele gospodarstw sadowniczych, których być nie powinno! Z przykrością twierdzę, że spora część produkuje źle, bez utrzymania jakichkolwiek norm sanitarnych, jakościowych itd. "Sadownicy" ci psują jakość owoców, jakie trafiają na rynek, a przez to opinię o całym środowisku. Ich dewizą jest: byle jak aby z zyskiem, aby zarobić. Tej "byle jakości" w ostatnim czasie przybywało więcej niż producentów robiących dobrą jakość. A najgorsze jest to, że ci najlepsi muszą w znacznym stopniu równać w dół. Dlatego obraz polskiego sadownictwa za granicą jest tak zły. Jakość uważam za największy obecnie problem sadownictwa w Polsce. Staliśmy się producentem owoców przemysłowych, a wybicie się i robienie ekstra jakości na deser rzadko się opłaca. Jest zbyt płynna, nieokreślona granica pomiędzy przemysłem a deserem - przyznaje prezes grupy Stryjno Sad. 

Zbigniew Chołyk podkreśla, że ważnym problemem polskiego sadownictwa jest również brak działań naprawczych i perspektywicznych rozwiązań dla naszego sadownictwa. - Nie chcę nikogo urazić, bo wiele pracy w rozwiązanie problemów sadowniczych, z którymi borykamy się od kilku lat, wkłada zarówno ZSRP i inne organizacje sadownicze, a także poszczególni Ministrowie Rolnictwa. Moim zdaniem niektóre działania są to działania skierowane wyłącznie na załatwienie problemów bieżących, a brak jest działań długofalowych, wieloletnich, systemowych. Bezpłatne przekazanie jabłek, które chyba przez dwa sezony funkcjonowało w celu zminimalizowania skutków rosyjskiego embarga, przyniosło tylko chwilową pomoc małej części gospodarstw - dodaje. 

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.