PARTNER SERWISU

W produkcji borówek łatwo o błąd. Porażkę można ponieść już na starcie (foto)

Autor: www.sadyogrody.pl 21 kwietnia 2018 16:09

- Prawidłowe przygotowanie plantacji borówki amerykańskiej to już połowa sukcesu. Głównym wyzwaniem dla plantatorów jest produkcja wysokiej jakości owoców przeznaczonych nie tylko na rynek krajowy, ale również na eksport - o wyzwaniach stojących przed plantatorami borówek amerykańskich opowiada portalowi www.sadyogrody.pl, Grzegorz Bogucki, producent z gminy Sobienie-Jeziory, w województwie mazowieckim.

- Sezon 2017 był ciężki dla wszystkich plantatorów ze względu na przymrozki wiosenne. Moja plantacja ma tylko albo aż hektar i jest chroniona przez zraszanie nadkoronowe. Dzięki temu udało mi się ochronić krzewy przed mrozem, a plon był w stu procentach pełny. Również jakość owoców była bardzo satysfakcjonująca. Moje zadowolenie jest tym większe, że w wyniku przymrozków cena owocu były większe niż dotychczas - mówi.

W pierwszych miesiącach tego roku z kolei wielu plantatorów obawiało się, że temperatura przekraczająca -20 st.C może wpłynąć na uszkodzenia krzewów. 

- Cięcie krzewów na plantacji zaczynam przed lub tuż po nowym roku i jeszcze nie spotkałem się z problemem przemarzniętych pędów. Nie zauważyłem nic niepokojącego po tegorocznej zimie. Krzewy borówki wytrzymują teoretycznie spadki temperatury do -26 stopni C, ale wszystko zależy od ich kondycji. W swojej praktyce przed spoczynkiem zimowym wykonuję zabiegi cynko-borem, w celu wzmocnienia pąków i pędów na zimę i przez 7 lat prowadzenia plantacji nie zdarzyło mi się, żeby moje krzewy zmarzły. Dodatkowo przed zimą naniosłem grubą warstwę trociny pod krzewy, więc nie bałem się o przemarzniecie korzeni - zaznacza Grzegorz Bogucki.

- W trakcie lustracji zauważyłem, że część krzewów ruszyła już na początku marca, i już wtedy widziałem nawet młode listki na odmianie 'Bluecrop'. Obecnie krzewy z dnia na dzień są coraz bardziej zielone, a zapąkowanie jest bardzo dobre. Spokojnie stwierdzam, że krzewy, ani pąki nie zostały uszkodzone przez mrozy - zapewnia.

Jego zdaniem perspektywy rozwoju rynku borówek są atrakcyjne, ale jest także sporo wyzwań.

Głównym wyzwaniem dla plantatorów jest produkcja wysokiej jakości owoców przeznaczonych nie tylko na rynek krajowy, ale również na eksport. Minimalną wielkością jagody akceptowalną przez sieci supermarketów, czy też odbiorców zagranicznych to średnica 12 mm. 

- Jest to pułap powyżej którego zaczyna się handel. Ja, jako producent staram się tak prowadzić i nawozić krzewy, żeby osiągać wielkość 12 mm. Następną rzeczą będącą wyzwaniem dla producentów borówki jest Drosophila suzukii. W naszym kraju trzymają ją w ryzach zimy, które potrafią dać o sobie znać mrozami, tak jak to miało miejsce w tym roku. Dla przykładu Włosi chcąc produkować czereśnie czy borówki musza zakładać specjalne siatki. Taka praktyka plus zabiegi chemiczne dają jakąkolwiek możliwość jakiejkolwiek produkcji. Drosophila będzie zmorą przyszłości i to w jej kontekście najbardziej się martwię myśląc o handlu z zagranicznymi odbiorcami, czy tez sieciami marketów. Środków ochrony przeznaczonych do uprawy borówki z roku na rok mamy coraz więcej. Ich wybór jest szeroki, każdy plantator znajdzie coś dla swojej uprawy - mówi plantator.

- Docierają do mnie informacje, że analitycy mówią jeszcze o 10 latach uprawy borówki w Polsce. Moim zdaniem, z jednej strony wzrastająca powierzchnia nasadzeń sprawia, że stajemy się coraz bardziej widocznymi w świecie, dlatego też coraz większą rolę pełnić będzie jakość owoców, ale z drugiej strony wzrost nasadzeń z roku na rok może spowodować nadprodukcję, co obserwujemy w przypadku chociażby jabłek - dodaje.

Jego zdaniem, na pewno część plantatorów popełniła błędy już przy zakładaniu plantacji borówek. - Choćby poprzez nieprawidłowy dobór odmian lub źle przygotowane podłoże. Prawidłowe przygotowanie plantacji to już połowa sukcesu. Produkcja borówki to bardzo specyficzna uprawa, w której łatwo o błąd, a porażkę można ponieść już na starcie. Niestety przy obecnym problemie z siłą roboczą nie planuję chwilowo żadnych nasadzeń. Spowodowane jest to także faktem, że nie mam możliwości kupna ziemi w bliskiej odległości od obecnej plantacji. Wychodzę z założenia, że dopilnowanie jednej uprawy, osiągając dobrą jakość owoców pozwoli czerpać wymierne zyski - mówi.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.