Ukraina stanie się sadowniczą potęgą? Nie należy lekceważyć tego zagrożenia

Autor: Aneta Gwara-Tarczyńska/www.sadyogrody.pl 09 listopada 2017 11:22

Ukraina stanie się sadowniczą potęgą? Nie należy lekceważyć tego zagrożenia fot. shutterstock

Produkcja jabłek na Ukrainie w ostatnich latach dość stabilnie rośnie. W ostatnim czasie coraz częściej słychać o dużych inwestycjach w zakładanie sadów na tamtejszym rynku. Czy będzie to oznaczało pogorszenie warunków konkurowania dla polskich sadowników? O opinię na ten temat zapytaliśmy Mirosława Maliszewskiego i prof. Eberharda Makosza.

Od kilku lat obserwujemy dość dynamiczny proces zakładania nowych sadów na Ukrainie. Kiedyś było to robione w kooperacji z polskimi szkółkarzami, a obecnie inwestuje rodzimy kapitał ukraiński - mówi w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, poseł (PSL). 

Według niego, ma to niewątpliwie związek z obowiązującymi od 2004 r. embargiem którym jest objęty nasz kraj. - Owoce pochodzące z Ukrainy jakimiś kanałami jednak na rynek rosyjski docierają. Zważywszy na dużą opłacalność takiego handlu, zachęca to bez wątpienia wielu do zakładania nowych nasadzeń - tłumaczy. 

- Od jakiegoś czasu obok plantacji jabłoni zakładane są także nowe sady czereśniowe, a także plantacje malin i truskawek. W tym sezonie po raz pierwszy zauważyliśmy dość duży import owoców tych gatunków do Polski pochodzących z ukraińskich plantacji. Szczególnie w przypadku malin miało to ogromne znaczenie i nie pozwoliło uzyskać bardziej atrakcyjnych cen polskim producentom. Sami Ukraińcy często mówią, że niedługo staną się prawdziwą sądowniczą potęgą. Wszystko to niestety skutek obowiązywania szkodliwego dla nas wszystkich embarga handlowego z Federacja Rosyjską - mówi Maliszewski. 

Przy bardzo niskich kosztach produkcji, zwłaszcza siły roboczej, istnieje duże niebezpieczeństwo, że w najbliższych latach produkcja sadownicza na Ukrainie będzie ciągle rosła. - Będzie to niestety oznaczało pogorszenie warunków konkurowania dla polskich sadowników. Ponadto widzimy ogromne zainteresowanie kapitału z zachodniej Europy inwestycjami w produkcję rolną na Ukrainie. Biorąc pod uwagę korzystne warunki glebowe i klimatyczne, nie należy tego zagrożenia lekceważyć - podsumował prezes Związku Sadowników RP. 

Jak mówi prof. Eberhard Makosz, coraz częściej pojawiają się informacje o zakładaniu sadów jabłoniowych na Ukrainie na szeroką skalę. - Jeśli to prawda to zmniejszy się nasz eksport jabłek do tego kraju. Jednak mimo to nie sądzę, że będzie to zagrożenie dla naszej produkcji jabłek - przyznał ekspert. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI